Powrót do strony "Wybór nowej teorii"

linia
Ciekawe teorie
linia

Z kim jest spokrewniony Harry Potter?

  • Mandaryna: JKR podała kiedyś dwa nazwiska: DOREA BLACK I CHARLUS POTTER.
    Dorea Black i Charlus Potter pasują wiekiem do dziadków Harry'ego, mieli jednego syna (pasuje), który, jeśli urodził się pod koniec ich życia (pasuje), to uczęszczał do Hogwartu razem z Huncwotami (pasuje), oni sami zaś umarli (przynajmniej Dorea) gdy ich syn skończył szkołę (pasuje). I oboje byli czystej krwi (ona na pewno, i on też prawdopodobnie, inaczej by go usunęli z drzewa). Czyli wszystko pasuje do rodziców Jamesa. Co może NIE pasować, to to, że jego rodzice podobno umarli, gdy byli starzy, a ci mieli zaledwie po niecałe 60 lat (ale też ona raczej nie mogła urodzić dziecka później chyba, nie?). No i być może ich syn zostałby wydalony za ślub z Lily.
    Na drzewie jest też Septimus Weasley. "Septimus" znaczy "siódmy syn". Co by mogło tłumaczyć to, co JK mówiła o Ginny - siódme dziecko siódmego dziecka. Artur ma tylko dwoje braci, ale jego ojciec... mógł być siódmym dzieckiem.
    Potwierdziło się też to, co Ron mówił o statusie swojej rodziny - mimo iż są czystej krwi, są uważani za gorszych, na równi ze zdrajcami krwi.
    Zwróćcie też uwagę na rodziców Syriusza: byli kuzynami! Pomijając kwestię kazirodztwa, to tłumaczy, dlaczego obraz matki Syriusza (urocza Walburga) wrzeszczał o plugawieniu domu JEJ przodków, choć dom był dziedziczony przez męskich potomków... po prostu jej przodkowie byli też przodkami jej męża.
    Co by tu jeszcze... Harry ma masę krewnych w Hogwarcie. A najbliżej spokrewniony jest z......... Milicentą Bulstrode i Vincentem Crabbem! Hehe. Jest też dalszym kuzynem Syriusza (może dzięki temu będzie mógł wrócić na Grimmauld Place, które jest zaklęte przeciw nie-Blackom), dalszym wujkiem Draco, Neville'a, oraz trzecim kuzynem Rona i swojej dziewczyny. Chyba tylko Hermiona nie jest z nikim spokrewniona.
    Można też zauważyć, że bardzo wielu czarodziejów czystej krwi jest opętana utrzymywaniem tej czystości. Znów uprzejmie pomijając kazirodztwo, większość nazwisk znamy ze spisu śmierciożerców lub ze Slytherinu: Flint, Bulstrode, Burke, Yaxley, Crabbe, Crouch, Rosier, Lestrange, Malfoy. Na szczęście Harry ma też dobrych krewnych: McMillan, Longbottom, Prewett.
    No i chyba ostatnia sprawa - tradycja czarodziejów. Jak widać z drzewa, wiele imion powtarza się, i to wielokrotnie i przy różnych nazwiskach (to przez to kazirodztwo znowu). Po prostu dzieciom nadawano imiona lub drugie imiona przodków. I dlatego Ginny ma na drugie Molly - po mamie. Ron ma Bilius... nie jestem pewna, ale chyba wspominał kiedyś o wujku Biliusie? Brat Syriusza, Regulus, jeśli jest tym tajemniczym RAB-em, to drugie imię musiał odziedziczyć na przykład po swoim wuju Alphardzie. No, a Harry ma James, znów po magicznym ojcu. To wszystko wskazuje na to, że Harry wyrósłby na takiego drugiego Malfoy'a, gdyby go Voldemort nie znalazł - tzn, byłby typowym potomkiem starej rodziny czystej krwi, do tego obrzydliwie bogatej i synem faceta, który do skromnych w szkole nie należał.


do góry
linia

Bolga © 2006. All rights reserved.