Powrót do strony "Wybór nowej teorii"

linia
Ciekawe teorie
linia

Dlaczego nie podają Veritaserum?

  • Flipper: Jest jedna rzecz, która tak naprawdę mnie dziwi. Chodzi mi o używanie veritaserum (eliksiru prawdy). Ile spraw mogło by się wyjaśnić po podaniu go np. Syriuszowi. Wtedy wszyscy by wiedzieli, że Łapa mówił prawdę i by go nie skazali. Albo jeszcze Harry. Korneliusz Knot nie wierzył w ani jedno jego słowo o Voldemorcie, a gdyby tylko dali mu ten eliksir było by wiadomo, że Harry nie kłamie! Tak samo też ze śmierciożercami! Wystarczyło by podać im veritaserum i wszystko było by jasne!!
  • Zgredek: Ja także się nad tym zastanawiałem i doszedłem do pewnego wniosku. Zauważ, że w św. Mungu wilkołakowi nie podają Wywaru Tojadowego, lecz zamykają go w izolatce. To znaczy, że nawet wykwalifikowani uzdrowiciele nie są w stanie sporządzić tego skomplikowanego eliksiru. Pewnie tak samo jest z Veritaserum. Ministerstwo nie dysponuje dużą ilością tej mikstury, więc podaje ją tylko w szczególnych przypadkach. A po upadku Voldemorta, łapali tylu śmierciożerców, że nie mogli stosować eliksiru prawdy, bo im się skończył. A Snape świetnie zna się na eliksirach, więc jest w stanie uwarzyć zarówno Veritaserum jak i Wywar Tojadowy.
  • Draconine: Jeśli chodzi o kwestię "Dlaczego nie podają veritaserum" odpowiedź wydaje mi się prosta. Taki eliksir byłby ingerencją w sferę prywatną człowieka. To tak jak na przesłuchaniach, rzadko zmusza się ludzi do użycia wykrywacza kłamstw, chyba, że sami wyrażą na to zgodę.
  • Siostra Syriusza: Myślę, że nie wystarczy zgoda oskarżonego, bo Syriusz na pewno by się zgodził na przesłuchanie pod wpływem veritaserum, tylko nikt go nie pytał o to. Myślę, że oni veritaserum traktują jak zaklęcia niewybaczalne. Dumbledore pozwolił na przesłuchanie Croucha tak, jak pozwolił na pokazanie uczniom działania zaklęć niewybaczalnych.
  • JK Rowling: Veritaserum najlepiej działa na osoby niepodejrzewające niczego, bezbronne i niezbyt dobrze przeszkolone (w taki lub inny sposób) by umieć się przed nim bronić. Zanim podano mu eliksir, Barty Crouch został zaatakowany i dlatego czuł się dość przymulony, w przeciwnym razie wykorzystałby różne sposoby, które uchroniłyby go przed działaniem tego środka - mógł zakleić sobie gardło a potem złożyć fałszywe świadectwo swojej niewinności, mógł zmienić serum w coś innego nawet zanim dotknęłoby ono jego ust lub mógł także użyc oklumencji, by nie poddać się wpływowi eliksiru. Innymi słowy, tak jak każdy inny rodzaj magii w książkach, veritaserum nie jest niezawodne. A ponieważ niektórzy czarodzieje potrafią oprzeć się jego działaniu, a inni nie, używanie serum prawdy podczas procesu jest niesprawiedliwe i niepewne.

    Syiusz mógł się zgodzić na veritaserum, gdyby dano mu taką szansę, ale nikt mu tego nie zaproponował. Pan Crouch senior, opętany władzą i coraz bardziej niesprawiedliwy w stosunku do podejrzanych, wrzucił go do Azkabanu wykorzystując (rzeczywiście raczej przekonujące) zeznania naocznych świadków. Smutna prawda jest taka, że nawet jeśli Syriusz powiedziałby prawdę będąc pod wpływem tego eliksiru, pan Crouch, mógłby nadal twierdzić, że Syriusz użył jakiegoś podstępu by uodpornić się na niego.
do góry
linia

Bolga © 2004. All rights reserved.