Powrót do strony "Wybór nowej teorii"

linia
Ciekawe teorie
linia

A co z Severusem Snapem?

  • Brzeszczotek: Snape był śmierciożercą. Ciekawi mnie więc, dlaczego Voldemort nic o nim nie wspomniał, kiedy w HPiCO wszyscy stali w kręgu na cmentarzu po odrodzeniu się Voldemorta ?
  • Lupin: Jeden okazał się zbyt wielkim tchórzem, by powrócić... zapłaci za to (Snape - w końcu znajdował się pod samym nosem Dumbleddore'a i dlatego bał się wrócić - tak mógł to odczytać Voldemort, a przecież on nie może zginąć, wyobrażacie sobie HP bez Seva?). Jeden opuścił mnie na zawsze... czeka go śmierć...(tu oczywiście chodzi o Karkarowa) i jeden, który [...] już wykonuje moje rozkazy...(Berty Crouch Jr.)".
  • Laleczka: W czwartej części mówione było, że Karkarow wydał dużo śmierciożerców aby wyjść z Azkabanu i uciekł z Hogwartu gdy tylko Mroczny Znak stał się widoczny. Więc wedlug mnie, to on właśnie jest tym, który opuścił Voldemorta na zawsze, a Snape jest tym, który był tchórzem i zapłaci za to, ponieważ Dumbledore powiedział (str.738) "Severusie chyba wiesz o co muszę cię prosić. Jeśli jesteś gotów... -Jestem. -Był nieco bledszy niż zwykle, a jego zimne, czarne oczy błyszczały dziwnie. - No to powodzenia -rzekl Dumbledore." Z tego fragmentu wywnioskowałam, że Snape nie przybył na wezwanie Voldemorta ale teraz do niego pójdzie i zapłaci za to, że nie przybył na wezwanie od razu więc jak powiedziala Lena musi on być podwójnym agentem. Jeśli to dla was za mało, przeczytajcie V tom - tam jest fragment, gdzie Harry rozmawia ze Snapem podczas oklumencji i Snape mówi, że nie do Harrego należy dowiadywanie się co knuje Voldemort. Harry zdenerwowany odpowiedział, że pewnie należy to zadanie do Snape i usłyszał krótkie TAK.
  • Zgredek: Wiecie co mi przyszło na myśl. Glizdogon powiedział Voldemortowi o tym, że Snape uczy dla Dumbledore'a, a ten uznał go za zdrajcę. Zmienił o nim zdanie gdy nie mógł wydobyć wspomnień dowodzących zdradę z mózgu Severusa. Ale przecież Czarny Pan musiał się skapnąć, że Snape nie ma żadnych wspomnień i łatwo mógł się domyśleć, że gościu zna Oklumencję. Smarkerus jest w końcu zdolny, świetna znajomość eliksirów, a zauważcie, jak radził sobie na Sumach. Wydaje mi się, że profesor nie powiedział nam o jeszcze jednej *mencji, która pozwala pokazać osobie używającej legilimencji fałszywych wspomnienia. A Harry'emu o tym nie powiedział, bo nie było potrzeby, aby chłopak uczył się tego, wystarczyło aby nie przekazywał Voldemortowi nieświadomie ważnych informacji.
  • Narya: Wspomniał. Gdy już wszyscy pojawili się na cmentarzu, Voldemort spojrzał na lukę w ich szeregu i powiedział, że tu brakuje sześciu śmierciożerców. Troje zginęło w służbie Voldemortowi; jeden jest zbyt tchórzliwy by powrócić - moim zdaniem to Karkaroff (uciekł z Hogwartu, gdy zrozumiał, że Voldemort jest coraz silniejszy); jeden, który opuścił Voldemorta na zawsze - to Snape!!!; i pozostaje jeszcze wierny sługa - Berty Crouch Jr. Moim zdaniem jest to prawidłowe odczytanie tego fragmentu. Przynajmniej mnie wydawało się to oczywiste, gdy przeczytałam ten fragment po raz pierwszy.
  • Peter2517: Na stronie 676 HPiCO pisze "A tu brakuje sześciu śmierciożerców. Trzech zginęło w mojej służbie, jeden okazał się zbyt wielkim tchórzem, by powrócić.. zapłaci za to (chodzi chyba o Karkarowa). Jeden opuścił mnie na zawsze... czeka go smierć". Myślę że mówił właśnie wtedy o Snapie, Snape należy do Zakonu Feniksa i myślę, że to on go opuścił.
  • Lena: Sądzę, że Voldi :) mógł go nie wymienić na cmentarzu w HPiCO bo może on być podwójnym agentem. Tzn. żeby odrzucić od siebie wszelkie podejrzenia, i zdobyć zaufanie Voldiego mógł udawać, że szpieguje dla Ciemnych Mocy, a w rzeczywistości mówił im to, co Dumblo chciał żeby się dowiedzieli :) Oczywiście zakładam, że Snape jest całkowicie wierny Dumblowi, nie Voldemortowi :P No i oczywiście musiał opanować na tyle oklumencję, żeby nikt się nie kapnął że kłamie, a z tego co wiemy całkiem dobrze sobie z nią radził.
  • Brzeszczotek sama sobie tłumaczy: Może to zabrzmieć dziwnie, ale wymyśliłam pewną teorię, która może być odpowiedzią na moje wlasne pytanie :)
    Otóż kiedy Voldemort chodził już wokoło kręgu, powiedział tak: (str. 676) "- A tu brakuje sześciu śmierciożerców... Trzech zginęło w mojej służbie, jeden okazał się zbyt wielkim tchórzem, by powrócić... zapłaci za to. Jeden opuścił mnie na zawsze... czeka go śmierć... i jeden, który [...] już wykonuje moje rozkazy...".
    Myślę, ze "tchórzem" jest Karkarow, a tym co opuścił go na zawsze jest Snape. Snape dlatego uczy w Hogwarcie, bo tam dyrektorem jest Dumbeldore, jedyny czarodziej, którego Voldemort się boi. Dumbledore go nie zwolni, bo by go posłał na pewną śmierć, a on nie jest z takich, co zabijają. Z tego jednocześnie wynika, że Snape jest w takim samym zagrożeniu jak Harry... Tylko... czy to ma sens...?
do góry
linia

Bolga © 2004. All rights reserved.