Powrót do strony "Wybór nowej teorii"

linia
Ciekawe teorie
linia

Co można sądzić o śmierci Dumbledore'a?
Czy Dumbledore stworzył sobie horkruksa?

  • Regulus: Ostatnio podpatrywałem troszkę co ludzie piszą na forach o wydarzeniach z 6 tomu. Sam nie wiem co mam myśleć (albo raczej nie wiedziałem:P), bo teraz mam już jako taką teorię - Snape złożył Przysięgę Wieczystą, że pomoże Malfoyowi - i prawda jest taka, że gdy Malfoy został zaatakowany Sectumsemprą przez Harry'ego od razu pojawił się znikąd Snape. I tak samo na wieży - Malfoy sobie nie radził i pojawił się Snape i za niego zabił Dumbledora. Myślę, że dyrektor uzgodnił taką scenę ze Snapem, nie chcąc by Snape zginął. A sam Dumbledore albo "zagrał swoją śmierć" (wiem że to dziwnie brzmi ale są pewne znaki że może Snape i Dumbledore jakoś to rozegrali w ten sposób, by to tylko wyglądało jak zgon:P) albo serio zginął . A gdyby Snape nie pomógł Malfoyowi, to by sam zginął a przecież potrzebny jest Dumbledore'owi szpieg wśród Śmierciożerców (lub jeśli Dumbledore zginął może jego portret powie Harry'emu jaki był prawdziwy plan i może Snape będzie pomagał Harry'emu). To tylko przypuszczenia, ale autorka ma taki tęgi łeb, że zawsze wszystko opisuje w dwuznaczny sposób.

  • Kris: Mam taki pomysł, że Dumbledore stworzył sobie horkruksa, bo w pierwszej części, kiedy Harry ma Dumbledore'a na karcie czarodziejów, to jest napisane, że jest on znany ze zwycięstwa nad czarnoksiężnikiem Grindelwaldem. Może więc Dumbledore też zabezpieczył się przed śmiercią?

  • Selene: Zgadzam się z Regulusem. Uważam, że profesor Dumbledore wcale nie zginął. Podejrzewam, że ukartował to razem ze Snapem. Wszystko się zaczyna już na początku książki: Snape składa przysięgę, której złamanie grozi śmiercią - ale on wtedy nie wiem co przysięga! Wymiguje się od odpowiedzi... chodzi po pokoju... zwraca się do Bellatriks! Potem, gdy się dowiaduje o co chodziło, jest za późno. Musiał o tym powiedzieć Dumbledore'owi. Ten, nie chcąc stracić najlepszego szpiega wśród Śmierciożerców, polecił Snape'owi aby ten go zabił, jeśli zajdzie taka konieczność. Zatem, gdy doszło do tej sceny na wieży, Snape zrobił co mu kazano (oczywiście nie mógł zrobić nic innego przy Śmierciożercach). Ale... no właśnie:) Trzeba się przyjrzeć skutkom zaklęcia! Otóż efekt Avady był ZAWSZE taki sam - ofiara padała bez życia. Tu tak nie było - ciało Dumbledore'a uniosło się i spadło za wieżę. Sądzę, że Snape werbalnie użył Kedavry, ale niewerbalnie zastosował inne zaklęcie (chyba rozbrajające - różdżkę już dawno mu wytrącono; albo może Wingardium Leviosa). W końcu trzeba CHCIEĆ użyć zaklęć niewybaczalnych, żeby zadziałały (jak mówiła Harry'emu Bellatriks w V tomie)! Tak więc jeśli Snape nie chciał zabić Dumbledore'a, to może udało mu się tego nie dokonać;) Było to bardzo trudne zadanie (może stąd wyraz obrzydzenia na twarzy - obrzydzenia do siebie!) i gdy Harry oskarżył do o tchórzostwo nie potrafił puścić tych słów mimochodem, ale nie mógł też się wytłumaczyć przy Malfoy'u (jeśli tak miało być, to szczerze współczuje Snape'owi).
    Jeszcze chciałabym zwrócić uwagę na śpiew feniksa. Dodaje otuchy... może nawet leczy w jakimś stopniu (zachowanie szkolnej pielęgniarki). Fawkes może pomagał Dumbledore'owi przetrwać ten czas do chwili pogrzebu, bo dopiero potem ktoś mógł mu naprawdę pomóc (sama klątwa mogła w jakimś stopniu zadziałać albo tamten eliksir).
    Jeśli ja się mylę i Dumbledore zginął, to zginął na darmo i w chwili słabości wywołanej eliksirem oraz chęcią ratowania Harry'ego. Bieg wydarzeń mógł odwrócić tylko Malfoy porzucając Voldemorta (co, jak sądzę, prawie się stało).
    Co do wypowiedzi Krisa, to niemożliwe, żeby Dumbledore stworzył sobie horkruksa - taki czarodziej jak on brzydzi się takich rzeczy. To skalanie duszy czymś tak złym, że w żadnej z czarodziejskich książek o tym nie piszą! Wystarczy kilka sztuczek aby oszukać swoich oprawców i uniknąć śmierci z ich rąk.


  • Nieobecna: Wydaje mi się, że Dumbledore był w zmowie ze Snapem. Od początku wiedział o jego i Malfoy'a poczynaniach, więc nie reagował na doniesienia Harry'ego. Śmierć Dumbledore'a zdaje mi się być markowana. W wydaniu angielskim jest jeszcze fragment (wycięty później przez autorkę książek), gdy Dumbledore przekonuje Malfoy'a do zmiany planów mówi, że mogą udawać jego śmierć, gdyż jeśli będzie "martwy" nikt nie będzie go chciał zabić. Czy Dumbledore użył tej sztuczki również wobec siebie?? I dlaczego Rowling wycięła ten fragment?? Może uważała to za zbyt wielką podpowiedź dla czytelników??
    Jest jeszcze sprawa ciała Dumbledore'a. Ostatni raz "widzimy" je, gdy leży on martwy pod wieżą (już nie pamiętam jaką, dawno to czytałam :]). Gdy jest pogrzeb, Hagrid niesie ciało dyrektora owinięte w fioletowy aksamit. Więc skąd ta pewność, że tam są właśnie jego zwłoki?? W wydaniu angielskim jest wyraźnie zaznaczone, że Hagrid niesie (w tłumaczuniu na polski) "coś, co, jak Harry dobrze wiedział, jest ciałem Dumbledore'a" (czy jakoś tak).
    Dumbledore może być animagiem (nauczał kiedyś transmutacji) i zmieniać się w feniksa ("HPiKP", str.698 "W Harrym zamarło na chwilę serce, bo wydawało mu się, że ujrzał feniksa ulatującego radośnie w błękit nieba.")
    Co do wypowiedzi Krisa: Dumbledore z pewnością nie sprawił sobie horkruksa, gdyż tylko czarnoksiężnicy odważają się na taki czyn. Poza tym musiałby on kogoś zabić, a wątpię by był kiedyś po stronie ciemności.


  • Herma33Granger: Gdy Snape "zabił" Dambledore'a zaklęciem AVADA KEDAVRA, to Dumbledore wyleciał w powietrze, zakręcił się nad wieżą i spadł z niej. To coś niemożliwego, ponieważ inne ofiary nie wylatywały w takiej sytuacji w powietrze. Więc gdy Snape złożył tę przysięgę wieczystą matce Malfoy'a, to gdy byli na tej wieży, to Snape użył zaklęcia Niewerbalne, których się uczyli na tym roku. Tylko powiedział AVADA KEDAVRA, ale na myśli miał jakieś inne zaklęcie, które jest zielone, jak zaklęcie nam już dobrze znane.

do góry
linia

Bolga © 2006. All rights reserved.