Powrót do strony "Wybór nowej teorii"

linia
Ciekawe teorie
linia

Czy Syriusz na pewno umarł?

  • Mysia: Ostatnio znowu czytałam V tom HP. I jest tam ten fragment gdzie "umiera" Syriusz. Jest tam napisane, że ugodzony został 2 razy zaklęciem, które ma CZERWONY "błysk", a przecież zaklęcie uśmiercające ( AVADA KEDAVRA ) ma ZIELONY "błysk". Więc czy Syriusz na pewno umarł? Moim zdaniem może być za tą zasłoną i może to on będzie Księciem Półkrwi z tytułu VI tomu.
  • Skoczek: Syriusz nie może być tym Księciem, bo jego rodzina jest od wieków czystej krwi. Dowód, nic prostszego, gdyby nie był czystej krwi jego siostra (chyba albo kuzynka, nie pamiętam) Narcyza nie ożeniłaby się z Lucjuszem. A co do koloru tego światła jakim dostał, to nieważne, bo wpadł w zasłonę, a tą zasłoną jest śmierć. W Ministerstwie Magii, dokładnie w Departamencie Tajemnic bada się różne tajemnice życia i śmierć też jest tą tajemnicą.
  • Strus: On oberwał z zaklęcia DRĘTWOTA. Jak wszyscy wiedzą ma ono czerwony promień, to uderzyło go i popchnęło do tyłu i wpadł za zasłonę, która (jak gdzieś tu to czytałem i zgadzam się z tym) oznacza w najprostszym wydaniu śmierć. I nie sądzę, żeby Rowling podjęła próby ratowania go :)
  • Lupin: W tej kwestii jest wiele niedociągłości. Otóż, skoro Rowling chciała uśmiercić Syriusza, czemu nie buchnęła w niego zielonym fajerwerkiem? Można by powiedzieć - bo czytają to dzieci - jest tylko jedno "ale" przecież Cedrika nim buchnęła, więc w czym problem? Myślę, że zasłona jeszcze nam się przypomni, a co do Syriusza, bardzo trudno określić jednoznacznie jego przyszłość, bo tak jak twierdzi Mysia, albo jakoś się stamtąd wydostanie i może będzie tym Księciem Półkrwi - jako że wydostał się ze śmierci, nie może to w końcu ujść bez szwanku, albo tam pozostanie. Osobiście wątpię jednak jakoby Black miał być Księciem, czy to nie byłoby zbyt proste jak na Rowling?? W jednej książce go zabija, w drugiej wraca sobie jak gdyby nigdy nic jako Książe, coś mi tu nie pasi... Myślę, że Syriusza należy na razie zostawić w spokoju - autorka musiała mieć w tym jakiś cel, jaki? Może się kiedyś dowiemy...
  • Krzywołapka: Osobiście uważam, że Syriusz nie umarł tylko najzwyczajniej w świecie wpadł za kotarę. Wszyscy zapewne pamiętają, że zza tej kotary można było usłyszeć głosy. A wiadomo przecież, że ludzi nie żyjących nie można usłyszeć. Myślę, że to dobry dowód na to że Syriusz nie umarł, a tylko wpadł w jakieś nieznane nam magiczne "urządzenie", które nas zaskoczyło.
  • Selene: Co do wypowiedzi Krzywołapki to: Głosy słyszeli tylko ci, którzy widzieli czyjąś śmierć (wg mnie to ciekawostka:>). A co do "drzwi"... Inna pisarka - Andre Norton - używała takich "drzwi" w swoich książkach (szczególnie w cyklu "Świat czarownic")! Takie wrota mógł stworzyć tylko bardzo potężny czarodziej, ale nawet on nie mógł wiedział dokąd one go zaprowadzą!! A mogły prowadzić do różnych światów (można powiedzieć "równoległych"). W świecie Harry'ego Pottera takie wrota nie są powszechne, a więc Syriusz nie potrafiłby ich "otworzyć" z drugiej strony (jest na to wiele sposobów - są nawet takie które się pojawiają np. w świetle Księżyca albo konieczna jest czarna magia).
    Osobiście wątpię by Rowling się sugerowała książkami Norton, ale może kogoś podniesie taka teoria na duchu:)
do góry
linia

Bolga © 2004. All rights reserved.