linia
Piszcie co chcecie... napisz swoją recenzję.

Recenzja filmu "Harry Potter i Czara Ognia" Manohli Dargis z portalu Onet.pl z dnia 25-11-2005.

Recenzja filmu "Harry Potter i Czara Ognia" Basi Bardadyn z portalu Stopklatka.pl z dnia 18-11-2005.

Recenzja filmu "Harry Potter i więzień Azkabanu" Artura Cichmińskiego z portalu Stopklatka.pl z dnia 01-06-2004.

Recenzja filmu "Harry Potter i więzień Azkabanu" Wojciecha Orlińskiego z dnia 21-05-2004 z Gazety Wyborczej.

Recenzja książki "Harry Potter i Zakon Feniksa" Wojciecha Orlińskiego z dnia 30-01-2004 w Gazecie Wyborczej.

Recenzja filmu „Harry Potter i Więzień Azkabanu” od G.Dumbledore'a

Film "Harry Potter i Więzień Azkabanu" to bez wątpienia najlepszy film o Harrym Potterze. Niesamowity, mroczny klimat sprawia, że film ogląda się z dreszczykiem emocji. Widać zmiana reżysera wyszła filmowi na dobre.
Szczególnie trzy sceny przypadły mi do gustu: dementor w pociągu, lot na hipogryfie i ścinanie Hardodzioba.
Bardzo dobrze są dobrani aktorzy: Michael Gambon jako nowy Dumbledore, Pam Ferris jako ciotka Marge czy Gary Oldman jako Syriusz Black. Bardzo dobrym elementem filmu jest muzyka; nastrojowa i mroczna.
Ale film ma kilka wad. Osoby, które nie czytały książki mogą nie zrozumieć o co chodzi (prawdopodobnie przez to film nie podobał się prawie wszystkim moim nauczycielom; mugole jedne). Ponadto nie podobała mi się Emma Thompson jako profesor Trelawney ani Timothy Spall jako Petigrew. Byli beznadziejni. Tak samo David Thewlis jako Lupin był co najwyżej średni.
Nie postarali się tłumacze filmu. Znowu puścili film z dubbingiem, który jest zrobiony byle jak.
Ale ogólnie film podobał mi się i jestem zadowolony z tego, że jest dużo mroczniejszy od poprzednich.

Recenzja gry "Harry Potter i więzień Azkabanu" od Alex

Gra HPiWA jest dobrą przygodówką, w której możesz czarować, latać na hipogryfie, walczyć z przeciwnikami takimi jak (dementorzy, chochliki, topki, potworną księgą potworów itp. Fajna fabuła i grafika, ale dla amatorów, bo nie wszyscy uwielbiają HP i przesadnie dużo potworów, które atakują cię znienacka.
Plusy: dużo zaklęć, zmienianie bohaterów w nowych okolicznościach,długie filmy, dzięki którym można się dużo dowiedzieć, a największym plusem tej gry jest właśnie to, że jeśli ktoś tak jak ja, zagrał w grę zanim obejrzał film dowiedział się z tej gry tak dużo, że mógł czekać parę miesięcy zanim ukaże się wersia DVD i nie kinowa.
Minusy: wszyscy uczniowie wyglądają tak samo i mają takie same głosy (z podziałem na płeć), tylko 3 zadania, czasami Hermiona mówi - "naciśnij prawy przycisk myszy" - i tak w nieskończoność, póki nie wykonasz danej czynności. Więc dla Potterowców bardzo polecam tę grę, choć jak się bardzo uprzesz to nie pożałujesz !!!!!

Recenzja filmu "Harry Potter i więzień Azkabanu" od Tajemnicy

Niedawno oglądałam III część Harry'ego Pottera. Sądzę, że jest ona jak na razie najlepszą ze wszystkich filmów. Efekty specjalne są bardziej zaawansowane niż w poprzednich częściach. Po za tym, aktorzy wydają się jacyś bardziej doświadczeni, zwłaszcza ci młodzi. Lecz największy strach a zarazem zachwyt wzbudza wilkołak. Jest straszny, a zachwycam się nim dlatego, że po prostu wydaje mi się niemożliwe, aby zrobić komputerowo coś tak obrzydliwego. Czekam z niecierpliwością na następny film.

Recenzja gry "Quidditch World Cup" od Strusa

Recenzję pragnę podzielić na 3 części:
1. Grafika
2. Grywalność
3. Ocena ogólna
Ad. 1: W grafice nie ma za dużo błędów. Szkoda tylko, że co chwilę powtarzają się te same filmy zagrywek akcji drużynowych czy filmy kiedy drużyna zdobędzie gola. Grafika menu głównego jest ok. Mogli by tylko dodać sterowanie myszką. Za grafikę gra dostaje u mnie 5/6.*
Ad. 2: Z grywalnością jest tu trochę gorzej. Źle jest rozwiązane sterowanie. Miałem inne przypuszczenia co do trybu gry, mam na myśli to, że na początku sezonu (lub przed meczem) by się wybierało kim się chce być i grało by się na jednej pozycji, ale cóż za grywalność 5/6*
Ad. 3: Ocena ogólna jest prosta - gra ma dobrze rozwiązane menu i to, że da się zbierać karty oraz to, że kartami odblokowuje się miotły, podobają mi się animacje combosów i specjali, grafika dobra, ocena ogólna 10/12*

Recenzja V tomu od Luny

Książka wciągająca. Lecz trochę Rowling przesadziła z tym jak często Harry krzyczy. Zobaczył przyjaciół choć długo ich nie widział: krzyczy. Dumbledore próbuje mu coś wyjaśnić: krzyczy. Cho broni swojej przyjaciółki (no wiecie, przyjaźń od serca) a Harry zamiast to zrozumieć: krzyczy. Wszystko pozostałe mi się podobało tylko nie wiem dlaczego Rowling uśmierciła Syriusza :(((.

Recenzja V tomu od Adama "cycu2003"

Przeczytalem "Harry'ego Pottera i Zakon Feniksa" w 4 dni. Zaskoczyła mnie długość tej książki - ponad 900 stron. W książce Harry, moim zdaniem, bardzo wszystko bierze nerwowo. Zrobił się nerwowy. Cała powieść trzyma w napięciu prawie do samego końca. Podobał mi się zwłaszcza pomysł powstania Gwardii Dumbledore'a. Śmierć Syriusza jakoś mnie nie "uderzyła". Wydaje mi się, że Syriusz przeżył, tylko stracił przytomność czy coś w tym rodzaju. Ogólnie jestem bardzo z niej zadowolony. Czekałem w końcu chyba na nią 2 lata (nie wierzę, że ktoś przeczytał ją w jeden dzień, lepiej przeczytać ją spokojnie i ze zrozumieniem).

Recenzja filmu "Harry Potter i więzień Azkabanu" od Nisi

Po obejrzeniu HP I WA stwierdzam, źe najgłupsze było pominięcie całego wątku z Błyskawicą- w filmie Harry dostaje ją po prostu niecałe pięć minut przed końcem seansu. Bez sensu, to był fajny wątek.
Ponadto nie wyjaśnione jest pochodzenie Mapy Huncwotów.
Cała, długa rozmowa, a właściwie monolog Blacka we Wrzeszczącej Chacie, gdy opowiada o swojej, Jamesa, Remusa i Petera młodości zostaje drastycznie skrócona :( W rezultacie niezaznajomiony z książką widz, nie wie nawet dlaczego Harry widzi na drugim brzegu jeziora patronusa w kształcie Jelenia. No i w ogóle, taki fajny fragment ksiąźki :( Uuuu, nieładnie Panie Reźyserze!
No i nie wyjaśnione jest także jak Black uciekł z Azkabanu (a przecieź zaznaczone jest, źe ucieka jako jedyny, więc widzowi naleźy się wyjaśnienie chyba, nie?) No i skąd wiedział, źe Petigrew jest w Hogwarcie (a Prorok Codzienny ze zdjęciem rodziny Weasley'ów w Egipcie jest pokazany).
Mnie to tam właściwie nie przeszkadza, bo all wiem, źal mi, źe nie pokazane jest wiecej meczów, w tym mecz z Błyskawicą, ale cóź, przeboleję. Ale jak na HP i WA pojawiają się osoby, które nie przeczytały ksiąźki (niestety tacy się uchowali i to całkiem kilkoro), to nie wszystko zakapują, a przecieź w ksiąźce wszystko po mistrzowsku trzyma się kupy. Tak, źe trochę przykro. No i tak mało Wooda pokazali :(

Recenzja książki "Harry Potter i Zakon Feniksa" od Leny

V tom przygód o Harry`m przeczytałam w niespełna dwa dni i muszę szczerze przyznać, ze uczucia miałam mieszane, głównie przez śmierć Syriusza. Wydawało mi się, że książka zawiera niemal 1000 stron, a nic się nie dzieje. Rutyna, żeby nie powiedzieć nuda. Ale jak się myliłam! Jako że książki pani Rowling są moimi ulubionymi, nie mogłam pozwolić, aby po przeczytaniu V tomu, pozostało rozczarownie (trafne okreslenie:)) a więc postanowiłam ją przeczytać jeszcze raz, na spokojnie. I to była dobra decyzja. Zaczęłam ją czytać strona po stronie, rozdział po rozdziale i coraz bardziej przekonywałam się że "Zakon Feniksa" jest w każdym calu tak dobry jak pozostale części. Czytając ją szybko, umknęło mi wiele jakże ważnych szczegółów. Jedynym faktem, który mi się nie podobał, nie podoba i nigdy się nie spodoba jest śmierć Syriusza. Dlatego zachęcam wszystkich, na których książka wywarła podobne wrażenie, do ponownej lektury, na spokojnie, jak już opadł ten cały potterowski szał. Do następnego tomu :)

Recenzja V tomu od Majki

   Przeczytałam książkę ,,Harry Potter i Zakon Feniksa" w jeden dzień. Jest bardzo wciągająca i gdy zaczęłam ją czytać, nie mogłam przestać. Kupiłam ją tego samego dnia, którego została wprowadzona do księgarń.
   Moim zdaniem w V części jest za dużo wymysłów. Po pierwsze, trochę mnie denerwowała GD i ten cały Pokój Życzeń. Sądzę, że autorka chciała sprawić, aby książka trzymała w napięciu do ostatniej chwili. Chyba chciała, żeby było w niej mnóśtwo tajemniczości i żeby gdy ktoś ją czytał, aż drżał ze strachu co się stanie później. W moim przypadku, udało się to jej w połowie.
   Dość denerwujące były też wątki z Cho Chang. Najpierw się całowali, potem sie pokłócili, potem znowu się lubili i tak w kółko. W końcu nie wiem co sądzić o tej Krukonce. Na początku ją lubiłam, lecz teraz chyba juz nie pałam do niej taką sympatią. Pani Rowling wszystkich pozmieniała w tej części. Harry jakiś taki wredny się stał. Na wszystkich wrzeszczy i ma pretensję do Rona i Hermiony o to, że mu nic nie powiedzieli o Zakonie, a przecież Dumbledore im zakazał. Po za tym sądzę, że pani Weasley mniej lubi Harry'ego niż w poprzednich częściach.
   Pomijając te wszystkie fakty, to książka jest nawet spoko. Chociaż uważam, że najlepsze części to III i IV. Tam jest mnóstwo o wiele fajniejszych przygód itd. Ale każdy ma swoje zdanie.

Recenzja V tomu od Sylwii

Witajcie! Bardzo chciałabym wygłościć swoją opinię na temat 5 tomu "Harrego Pottera". Nieopisana była moja radość, gdy spacerując na feriach po mieście ujrzałam książkę, na którą czekałam latami. Książkę, która nauczyła mnie tylu słów...książkę, która była tak barwnie opisana... Książkę, którą można czytać i czytać.. Dzięki której można pofrunąć poza krawędzie wyobraźni! Tak więc zaczęłam czytać i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, po pierwszej akcji (czyli tej z dementorami i zakonem) właściwie nic szczególnego się nie działo, a książka była "zaśmiecana" niepotrzebnymi sytuacjami, których wcale nie potrzebowaliśmy. Jak pamiętam każda książka z tej serii przynajmniej od połowy trzymała w ostrym napięciu i w zawrotnej, niekończącej się akcji. W tempie. A tu? Cała magia książki przestała nagle istnieć. Ostateczna rozgrywka w Departamencie była mało ciekawa i tu się was pytam: czy skoro departament tajemnic jest niby takim strzeżonym, niedostępnym miejscem, a jedak 6 osób wjeżdża sobie spokojnie doń windą. I poza drzwiami, raczej nie było żadnych trudności do spokojnego spacerku po departamencie. Czytelnika dziwią ponadto niewyjaśnione informacje np: skąd i w jakim celu za którymiś drzwiami wzięły się jakieś bezużyteczne mózgi? Po co są nieotwieralne drzwi z energią, skoro w żaden sposób nie można tam wejść (a więc skąd wiedzą co tam jest?). A już najbardziej mnie rozczarowało, że Syriusz - naprawdę kapitalna postać po prostu ginie(?) za jakąś zasłonką w niewyjaśnionych okolicznościach. Powinna się rozplątać nowa akcja ratunkowa tak, aby czytelnicy dowiedzieli się co jest za ów zasłonką. W ten sposób to, co mnie najbardziej ciekawi zostaje na zawsze(?)niewyjaśnione. Problem Hagrida też nie wydał sie zbytnio ekscytujący... A więc podsumowując to wszystko: za dużo zaśmiecania książki bezużytecznymi informacjami jakimi są np. półgodzinne przeżuwanie kęsa kanapki, zamiast opisania ciekawych rzeczy np. co jest za zasłoną, co bedzie z Syriuszem. Nie tylko Harry sie rozczarowuje, bo nie ma kontaktu z nim, ale też rozczarowuje się czytelnik... Naprawdę wiem, że wam się podoba ta książka ale w porównaniu do Czary Ognia jest wyjątkowo ksiepska. A szkoda!

Recenzja książki "Harry Potter i Zakon Feniksa" od Ali429

   Według mnie "Harry Potter i Zakon Feniksa" jest naprawdę świetną i wciągającą pozycją, którą czyta się jednym tchem. Nie zgadzam się z Bossy, jakoby Rowling wyszła z wprawy w pisaniu. Jej styl pisania nadal pozostaje na bardzo wysokim poziomie.
   Ta część rzeczywiście jest najmroczniejsza - już w pierwszym rozdziale dostaje się gęsiej skórki z emocji (dementorzy) albo potem, gdy Harry, Ron i Hermiona przybywają do Hogwartu i Harry'emu szkoła wydaje się jakaś dziwnie mroczna a do tego widzi testrale.
   W książce nie brak jednak również zabawnych sytuacji, np. postać Dolores Umbridge jest dla mnie sama w sobie rozbrajająca i nie raz uśmiałam się z jej powodu - jej chrząknięcia są po prostu zwalające z nóg ("CZY JESTEŚ NAPRAWDĘ PEWNA, DOLORES, ŻE NIE CHCESZ CUKIERKA OD KASZLU?"- pytanie McGonagall w odpowiedzi na chrząknięcia Umbridge- str. 729). Ta postać jest jednak najczęściej bardzo wnerwiająca - taki rzep, który uwiesił się psiego ogona. Ale i ona wnosi coś nowego, dzięki czemu kolejny rok w Hogwarcie jest inny, niepowtarzalny - no i jest to wyraźna ingerencja ministerstwa w sprawy Hogwartu, która została zapowiedziana już w końcówce części 4.
   Na uwagę zasługuje też scena, w której Harry widzi wspomnienia Snape'a - Harry dowiaduje się nowych rzeczy o swoich rodzicach i jest naprawdę zaskoczony, wydaje się on też w tym momencie rozumieć Snape'a co jednak nie zmienia faktu, że nadal go nienawidzi.
   Zgadzam się z Bossy, że jest za mało rozmów Harry'ego z Dumbledorem. Te rozmowy zawsze wprowadzały do "Harry'ego" wiele ciepła i dawały poczucie bezpieczeństwa. Uważam, że błędem było uśmiercenie Syriusza - jedynej prawdziwej rodziny Harry'ego (to przecież nie fair, Harry najpierw stracił rodziców a teraz jeszcze ojca chrzestnego, do tego Dumbledore unikał go prawie przez cały rok). Opis śmierci Blacka był odpowiedni do jego postaci, do jego charakteru (Black śmiał się szyderczo podczas walki z Bellatriks). Czytając tą scenę ujrzałam ją oczami wyobraźni bardzo wyraźnie, gdyż była zadziwiająco realistyczna. Zobaczyłam to w zwolnionym tempie zanim Rowling napisała jak zobaczył to Harry. To z pewnością był wielki cios dla wielu czytelników (dla mnie był ogromny). Jeżeli Syriusz wróci (np. pod inną postacią) to nie będzie już to samo. Jakby tego było mało, na końcu, przy pakowaniu się Harry znajduje lusterka, za pomocą których mógłby przecież kontaktować się z Syriuszem gdyby wcześniej sobie o nich przypomniał. Ta scena jest okropnie smutna - Harry już ma nadzieję, że zobaczy w lusterku Blacka a tu niestety...
   Jeżeli chodzi o Harry'ego to jest on postacią, z którą identyfikuje się wiele osób na całym świecie. Buntuje się, złości, popełnia błędy, ale przede wszystkim posiada cechy zwykłego dojrzewającego nastolatka. Może właśnie dzięki temu jest taki prawdziwy, jakby żył gdzieś obok nas. Na końcu Harry wybucha, mówi, że nic go to wszystko nie obchodzi, jest rozżalony po śmierci Syriusza, pragnie zemsty, której na pewno dokona w kolejnych częściach. Myślę też, że w kolejnych częściach Harry bardziej dojrzeje do pewnych decyzji i z pewnością zaskoczy nas jeszcze nie jeden raz.
   Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na kolejną część.

Recenzja "Zakonu Feniksa" od Bossy

Wydaje mi się, że Harry Potter i ZF jest nieco gorszy od pozostałych części. I choć nie można się od tej książki oderwać, to wydaje mi się, że po jej przeczytaniu mam coś w rodzaju mętliku w głowie, wszystko się miesza. W poprzednich częściach zauważyłam pewne etapy w książce oraz wyjaśnienia tak wyczerpujące, że w trakcie czytania opadała mi szczęka; tego jednak tutaj brakowało. Końcowa walka z Voldemortem przypominała raczej wielki "misz- masz", niż ostateczną rozgrywkę. Akcja nie była tak przerażająca również dlatego, że za dużo było dobrych bohaterów (aż 6), za dużo śmierciożerców i zbyt dużo pomieszczeń. Więc zamiast wyzwania przypominało to raczej zabawę w chowanego. Wielka szkoda, że zginął Syriusz, gdyż był on postacią dodającą tajemniczości i urozmaicającą książkę, powinien zginąć w bardziej widowiskowy sposób, a nie w jakiejś szmacie. Hogwart stracił też rzeczy czyniące go magicznym, chodzi głównie o to, że Harry przestał grać w quidditcha i tak mało było wypadów do Hogsmeade. Harry tak rzadko rozmawiał z Dumbledorem. Oczywiście znalazłam też mnóstwo ciekawych wątków w tej książce. M.in. świetnym pomysłem było założenie klubu GD, zajrzenie wgłąb pamięci Snape'a oraz widowiskowe opuszczenie szkoły przez Georga i Freda. Świetnymi postaciami byli też: Luna Lovegood, pani Umbridge oraz Belatrix. Może dlatego książka wydaje mi się gorsza, gdyż Rowling nieco zmieniła styl pisania i chyba trochę wyszła z wprawy.

Recenzja V tomu od Fawkes

Piąty tom jest równie cudowny jak poprzednie. Ja już nie wiem, jak to możliwe, że książka może zatrzymać człowieka na cały dzień i noc w jednym miejscu, i można czytać i czytać dalej, wciąż domagając się więcej. Strasznie żałuję, że przeczytałam wcześniej „nielegalny” przekład, bo nie przeżywałam już tak tych emocji, choć przy takiej książce emocje są naturalną jej częścią. W sumie to co roku czytam wszystkie tomy na nowo ( a jest ich coraz więcej) i zawsze po ukończeniu ostatniego odczuwam jakąś pustkę. W ogóle życie bez Pottera stanowiłoby jakąś lukę. Harry Potter to książka wszech czasów!

Recenzja V tomu od Bartka

Pochłonąłem całą książkę w 2 dni. Bardzo mi się podobała. Jednak zauważyłem, że była pisana innym stylem niż pozostałe 4 części. Ledwo powstrzymałem łzy pod koniec książki.

Recenzja książki "Harry Potter i Zakon Feniksa" od Lupin

Przede wszystkim chciałabym podkreślić fakt, iż ta książka jest naprawdę NAJLEPSZA ze wszystkich napisanych dotychczas (no, może pomijając sceny z Wrzeszczącej Chaty w III tomie). Od początku zaczyna się wartka akcja i niespodziewany zwrot wydarzeń. W tym tomie Harry przechodzi okres buntu, tak samo zresztą jak każdy nastolatek (wiem coś o tym :D). Dzięki temu, czytelnicy nabierają przekonania, że chłopiec, którego pokochały tłumy, nie jest sztucznym ludzikiem, postępującym tylko w sposób rozważny i właściwy. Zdarza mu się popełniać pomyłki, dzięki czemu jest dla nas postacią realną, taką, jaką może być każdy z nas.
Co do postaci, która umarła w tej właśnie części (nie podaję jej imienia, bo mimo iż huczy o tym w całym necie, nie chcę psuć komuś przyjemności czytania, jeśli jeszcze nie przeczytał V tomu, w co raczej wątpię :] ) Jest wiele teorii "wróci, nie wróci, będzie duchem, namalują jej obraz" i tak w kółko. Dziwne jednak będzie, że po tym jak Rowling płakała uśmiercając ją, nagle przywróci ją do życia. Eh, taki los...
Jeśli zaś chodzi o tłumaczenie, jest ono bardzo dobre, nie ukrywam jednak, że kilka nazw, bardziej podobało mi się w przekładzie Spike'a. Mam tu na myśli m.in. "The Quibbler", który dla pana Polkowskiego (nie Polskowskiego, jak to się czasem słyszy) jest "Żonglerem", co nie do końca oddaje jego natury (mnie na przykład od razu kojarzy się z cyrkiem, słoniem i watą cukrową, chyba, że tłumacz miał na myśli to, że "Żongler" odprawia cyrki wypisując te wszystkie bzdety), natomiast "Zwodnik" Spike'a był idealnym tytułem i nie zaprzeczał angielskiemu odpowiednikowi.
Podsumowując - jeszcze nie czytałeś V tomu?!! Jesteś niepoważny/a. Bierz się do lektury!!

Recenzja tłumaczeń pana Polkowskiego od Oli

Zapewne komentarze podobne do mojego ukazywały się już tyle razy ilekroć ukazywała się polska wersja książek o Harrym. Nie czytałam ich jednak i ciekawi mnie jedna kwestia. Kupiłam V tom o Potterze w zeszłym roku przed wakacjami i przeczytałam go szybko. Ponieważ znajomy potteromaniak, który nie włada językiem angielskim na tyle, aby książkę przeczytać w oryginale, męczył mnie, żebym zdradziła mu, choć w skrócie zawartość pierwszego rozdziału, zdecydowałam, że zrobię dobry uczynek. Usiadłam wieczorem po pracy i przetłumaczyłam pierwsze trzy rozdziały. Oczywiście pochłonął je, natychmiast chcąc więcej. W ten sposób w ciągu półtora miesiąca przetłumaczyłam książkę dla malca, z czego (pomimo pewnego wyczerpania) byłam dość zadowolona. Nachodzi mnie więc pytanie - skoro mnie, jako nieprofesjonalnemu tłumaczowi zajęło to tak stosunkowo niedużo czasu, dlaczego dzieci w Polsce musiały czekać na polskie wydanie tak długo? Chciałam też zaznaczyć, iż ja również czekałam na polską wersję, tylko po to, aby zobaczyć jak pan Polkowski poradził sobie z tym, nad czym ślęczałam przed komputerem przez wiele wieczorów. I po przeczytaniu pierwszych trzech rozdziałów, moje zdanie brzmi "bez rewelacji''. Spodziewałam się czegoś więcej. Styl w porządku (tu pewnie nie można nic schrzanić, bo styl Rowling sam się narzuca). Ale kiedy już przechodzi się do szczegółów powstaje pewien niedosyt (listy z Ministerstwa, które powinny być tak jak w oryginale napisane językiem suchym i urzędowym, wcale dla mnie takie nie są (str.35); Pani Figg, która mówi do Harrego, że "przykro jej, że musiał się u niej trochę pomęczyć" (str.30), co nie ma nijakiego sensu; itd., itp.) Wiem, czepiam się. Najważniejsze, że książka już jest i dzieciaki (i nie tylko) zabrały się do czytania. Skoro jednak jest to lektura tak popularna, dlaczego na rynku dostępna jest tylko wersja pana Polkowskiego? Być może jest jakieś inne tłumaczenie. Czy ktoś wie?

Recenzja Fan Fiction Draconine od Fawkes

Mam nadzieję, że na tej stronie można napisać również recenzję opowiadań z Fan Fiction. Chciałam wypowiedzieć się na temat opowiadania Draconine, które śledzę jeżeli tylko wychodzi nowy rozdział. Muszę przyznać, że autorka pisze równie ciekawie jak i Rowling. Draconine ma mnóstwo wspaniałych pomysłów, z pewnością nie pisze banalnie, a jej opowiadanie staje się z rozdziału na rozdział coraz bardziej fascynujące! Po za tym Draconine posiada niezwykły talent malarski, a jej rysunki- jak i opowiadanie- są po prostu świetne. Myślę, że nie jestem jedyną osobą, która ze zniecierpliwieniem oczekuje "Lutego" w wykonaniu autorki. Przy okazji życzę szybkiego powrotu do zdrowia i równie ciekawych pomysłów!;)

Recenzja V tomu od Acii

Wszystkie części Harry'ego Pottera przeczytałam z zapałem w internecie. Dowiadujemy się wielu rzeczy, których Dumbledore nie chciał powiedzieć Harry'emu w I tomie, m.in. o jego matce i dlaczego Volduś:) chciał zabić akurat Harry'ego. Poznamy Lunę, "loony" (loony to świrnięta, zwariowana) Lovegood, rodzinę Syriusza Blacka i jego kuzynkę Bellatrix Lestrange, która przyczyniła się do szaleństwa rodziców Longbottoma (ich też poznamy), i drugą kuzynkę Narcyzę, matkę Malfoya i wielu innych.
Miejmy nadzieję, że książka wyjdzie jak najszybciej, bo warto przeczytać - fani Rowling i Harry'ego Pottera na pewno się nie zawiodą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Recenzja książki "Harry Potter i Zakon Feniksa"

Ta książka jest najlepsza ze wszystkich części. Ogólnie jest super. Jest trochę smutne zakończenie, ale jest niepowtarzalnie zadziewająca i trzymająca w napięciu. Wszystkim fanom Harrego Pottera serdecznie polecam!!!! Natalia

Recenzja ??? ...

Harry Potter... Ta nazwa jest już kultowa. Sprzedaż opowieści o małym czarodzieju o mało nie przebiła Biblii! Był to ratunek dla dzieci spędzających całe dni przed telewizorem i komputerem. Od tych książek trudno się oderwać. Właściwie jest to po prostu niemożliwe. Z Harrym zacząłem się zaznajamiać na przełomie 1999 i 2000 roku. Wtedy to nasza ciocia podarowała mojej siostrze dwie wspaniałe książki. Były to HP i Kamień Filozoficzny i HP i Komnata Tajemnic. Moja siostra przeczytała to i stwierdziła, że mogłaby mi się podobać. Ja jednak niezbyt chciałem zagłębić się w lekturę. W końcu zacząłem czytać i... pochłonęła mnie bez reszty. Gdy tylko skończyłem czytać, pobiegłem do siostry po drugą część. Dużo później wracaliśmy z kina i zobaczyliśmy na półce księgarni HP i więzień Azkabanu. Po czwartą część (HP i Czara Ognia) poszedłem do księgarni z samego rana dnia, w którym ukazała się ona w Polsce po raz pierwszy. Teraz, choć minęły trzy lata, wciąż nie znam dalszego ciągu. Niestety polscy czytelnicy oficjalnie dostaną polską wersję w styczniu 2004. Lepiej nie myśleć ile poczekamy na 6 część! W ogniu czekania, postanowiłem stworzyć swoje własne "fan-fiction". Dotyczy ono właśnie 6 części. Nowym nauczycielem obrony jest prof. Quentin Trimble (w rzeczywistości jest to odpowiednio ucharakteryzowany Peter Pettigrew), autor podręcznika szkolnego. Harry, Ron i Hermiona próbują odnaleźć Świętą Pochodnię Zielonego Płomienia, legendarną broń przed złem Roweny Ravenclaw, aby Lord Voldemort ich nie uprzedził. W tym czasie Pettigrew dostaje za zadanie zabić Harry'ego. W wyniku nieudanych zamachów na jego życie, ginie Hagrid i Colin Creevey. Akcja zmierza szybko do spotkania z Voldemortem. Aha, i jeśli jeszcze nie czytałeś "Harry'ego Pottera" szybko leć do księgarni i kup go. To najlepsza książka dla dzieci tego dziesięciotysiąclecia. Naprawdę.

Witamy Draco Malfoy'a i zapraszamy do przeczytania jego recenzji

Moja przygoda z Harry'm Potter'em zaczęła się 2 lata temu, kiedy to chyba książka J.K.Rowling dotarła do Polski i od razu stała się fenomenem i... trwa do dzisiaj. Zawsze uwielbiałem czytać książki - szczególnie horrory Grahama Mastertona i jak zaczęły dochodzić do mnie wieści o fenomenie Harry'ego ciekawość wzięła górę. Byłem jeszcze wtedy w liceum i na jakiejś lekcji pod nieobecność nauczyciela rzuciłem po klasie pytanie, czy ma ktoś pierwszy tom wcześniej wspomnianej książki. Odpowiedziała Anka, która "Kamień Filozoficzny" wygrała w promocji CocaColi. Przeczytałem ją jednym tchem i od razu byłem nią zauroczony. Zbliżały się święta Bożego Narodzenia i mama już spisała listę prezentów, które zamierzała mi kupić. Spojrzałem na nią i powiedziałem, że zamiast tych prezentów chcę Wszystkie Cztery Tomy Harry'ego Potter'a! I dostałem je, jeszcze przed gwiazdką, i oczywiście pozostałe prezenty również :). Ot, podwójna radość! Od razu zacząłem je czytać i nawet zrezygnowałem z Pasterki, aby dokończyć "Czarę Ognia". Jestem pod wrażeniem. Przygody Harry'ego są niewiarygodne, a jednak nasuwają czytelnikowi wiele pytań. A co jeśli gdzieś tam naprawdę jest Hogwart, co jeśli wśród nas znajdują się tacy ludzie? Jaką trzeba dysponować wyobraźnią, aby stworzyć takie DZIEŁO, po które sięgną nie tylko dzieci, ale i dorośli w różnym wieku? Jak to się stało, że dzieciaki wolą przeczytać tę książkę niż pograć na komputerze czy posiedzieć przed telewizorem? Przenoszą czytelnika w krainę fantazji i magii i sprawiają, że czytając książkę przeżywa się przygody razem z bohaterami, śmiejemy się a czasem nawet płaczemy. Książki są naprawdę rewelacyjne. Jeśli chodzi o piąty to, zauważa się już różnice. Nasz bohater przeistacza się w młodzieńca, który zaczyna przechodzić tzw. okres buntu i można to odczuć już na samym początku. Jest bardziej mroczna i tajemnicza od poprzednich, ale co najważniejsze jest równie wspaniała co poprzednie. Mimo iż jeszcze nie skończyłem piątego tomu, to już jestem ciekawy jaki będzie szósty tom. Sądzę, że J.K.Rowling nie zawiedzie swoich fanów i kolejny tom będzie równie interesujący. Obecnie studiuję w Łodzi, ale mam przyjaciół na uniwersytetach w różnych miastach Polski i wszyscy Oni są fanami Harry'ego, książkę przeczytaliśmy po kilka razy i nadal chętnie po nie sięgamy mimo iż znamy szczegóły na pamięć. Pozdrawiam wszystkich miłośników przygód niesamowitego chłopca, jakim jest Harry.

Witamy na stronie Fawkes, która zachęca wszystkich do czytania książek o HP.

Co takiego kryje się w książkach o Harrym Potterze, nie wiem. W każdym razie radzę uwierzyć w magię, bo gdy już zacznie się czytać te niesamowite dzieła J.K. Rowling, to dech zapiera. Na Harrego trafiłam przypadkiem, gdy strasznie nudziłam się na działce. Pożyczyłam pierwszy tom od kolegi i... do końca pobytu na działce na nudę nie narzekałam. To fascynujące, że książka "potrafi" bawić do łez, trzymać w napięciu i sprawić, że nawracamy się do książek. Kto powiedział że era książek się skończyła, niech koniecznie weźmie się do lektury HP, a może przestanie wygadywać takie bzdury. Naprawdę, bardzo polecam Harrego na każdą okazję, bo jak można nudzić się w świecie magii, czarów i tajemnic?! Ja uwielbiam te książki i zapewne nie jestem jedyna:-)

Wiedźma pisze:

Bardzo lubię czytać książki i Harry Potter jest najlepszą jaką przeczytałam. Niektórzy z moich znajomych uważają po przeczytaniu dalszych części HP, że pierwsza jest nudna. A ja uważam, że jest bardzo ważna (w końcu to wprowadzenie do świata magii). Kiedy zobaczyłam okładkę pierwszej części HP stwierdziłam, że muszę ją mieć i nie zawiodłam się. Najbardziej jednak podoba mi się trzecia część "Więzień Azkabanu", ponieważ zakończenie jest takie zaskakujące, a fabuła mroczna i bardzo wciągająca. W drugiej i czwartej części też wszystko bardzo mi się podoba, a szczególnie Turniej Trójmagiczny. Lubię postać Harrego Pottera i jestem jego wierną fanką, jeszcze nigdy żadna książka mnie tak nie wciągnęła. Zbieram gadżety z HP i sięgam po książkę po raz kolejny by znów z przyjemnością przenieść się do świata magii.
Na koniec chcę dodać, że bardzo podziwiam panią Rowling za wymyślenie wielkiej historii o Harrym Potterze i zaskakiwanie nas w kolejnych tomach. Troszeczkę mniej podziwiam twórców filmu (mimo pewnych niedoskonałości) uważam, że film jest całkiem dobry, bo nie można przenieść książki dokładnie na ekran. Ale obsada aktorska jest doskonała (szczególnie Daniel Radcliffe), a młodzi odtwórcy ról są znakomici. Świat pokazany w filmie jest prawie taki, jak w mojej wyobraźni.

Recenzja Lupina ...

Hmm... Raczej nie chcecie wiedzieć co sądziłam o HP zanim wzięłam go do ręki. Wtedy miałam obrzydliwą manię oceniania czegoś przed oglądnięciem lub przeczytaniem. Wszystko zaczęło się od mojej bliskiej koleżanki, która pożyczyła mi książkę i nie wzięła jej ode mnie, dopóki nie przeczytałam i jej nie opowiedziałam. No ale dość o tym. Po przeczytaniu wszystkich części Harrego, mogę stwierdzić, że choć wszystkie były genialne, to moją największą sympatią cieszył się Więzień Azkabanu. Czemu? Ponieważ była mroczna, trzymała w napięciu a poza tym, wreszcie pojawił się jakiś sensowny nauczyciel od Ciemnej Magii. Poza tym, wiadomość o tym, że domniemany zabójca jest ojcem chrzestnym Harry'ego, nikogo nie zabił, a prawdziwego mordercę Ron przez cały czas trzymał w kieszeni, była po prostu wstrząsająca [nie będę już wspominała o pobiciu Snape'a hehe >:-].

I jeszcze raz Olga ...

Gdy byłam mała, bardzo nie lubiłam czytać książek, nigdy nawet nie czytałam lektur szkolnych, ale to się zmieniło od czasu, kiedy wzięłam do ręki Harrego Pottera. Gdy ukazała się ta książka, nie chciałam jej czytać, ponieważ myślałam, że jest ona nudna, po prostu taka sama jak inne. Lecz kiedy obejrzałam film, zmieniło się coś w moi życiu!!! Uwierzyłam w to, że magia naprawdę istnieje, a najlepszym przykładem tego było to, że zaczęłam czytać książki. Całymi dniami siedziałam nad Harrym Potterem!!! Teraz po przeczytaniu wszystkich części po 7 razy, stałam się potteromaniaczką, chodzę po wszystkich stronach internetowych itd. Niestety u mnie w szkole Harry Potter nie jest uznawany za przyzwoitą książkę, ale ja z kolegami się tym nie przejmujemy, bo wiemy, że Harry Potter to najlepsza książka na caaaaaałym świecie (wzdłuż i wszerz)!!!

Olga, która jest już w naszym klubie, poleca ...

W obu częściach filmu o Harrym bardzo dobrze nakręcone zostały efekty specjalne. W połączeniu z dźwiękiem powstały naprawdę dobre sceny. Więc choćby tylko dlatego (a zapewniam was, że tak nie jest) polecam wszystkim, żeby koniecznie obejrzeli te dwa filmy!!!

Witamy na stronie Kasię - recenzja z filmu "Harry Potter i komnata tajemnic".

Myślę, że film "Harry Potter i Komnata Tajemnic" nie odbiega zbyt daleko od książki, choć są tam pominięte niektóre mniej ważne fakty. Wzbudza ona większy strach niż w pierwszym filmie. Jest tam wspaniale przedstawiony wąż zamieszkujący komnatę i wiele innych rzeczy. Warto zobaczyć :) Kasia

Witamy na stronie Asię, która napisała recenzję z filmu "Harry Potter i komnata tajemnic".

Uważam, że film "Harry Potter i komnata tajemnic" jest znacznie lepszy od pierwszej części. Zarówno scenariusz, jak i polski dubbing są prawie idealne. Wiem również, że głosu w polskiej wersji udzielił Harry'emu inny chłopiec niż w poprzedniej części, a nazywa się Aleksander Gręziak.

Rozmiar: 111 bajtów

Witamy na stronie Kasiora. A oto jej recenzje:.

Moim zdaniem wszystkie książki o Harrym są super!!!! Gdy zaczęłam ją czytać myślałam, że zasnę. Ale gdy przeczytałam kilka następnych rozdziałów. I tak od tamtego momentu jestem potteromanką. Rodzice odradzali mi te książki ale ich się nie posłuchałam.
A film "Harry Potter i komnata tajemnic" jest po prostu boski!!!!!! Moim zdaniem powinni zrobić przystojniejszego prof. Lockharta. A Draco był strasznie przystojny, nie mówiąc już o Harrym. Harry był BOSKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Witamy na stronie Jacka, który napisał recenzję z filmu "Harry Potter i komnata tajemnic".

Film pt. "Harry Potter i komnata tajemnic" był fantastyczny. Było w nim dużo niesamowitych rzeczy i postaci. Aktorzy wspaniale odgrywali swoje role. Jestem nim bardzo zafascynowany i nie mam do niego żadnych uwag. Mam nadzieję, że następna część będzie równie dobra jak i ta.

Witamy na stronie "Krycię".

Dzisiaj czyli 12.01.2003r byłam na "Harry Potter i komnata tajemnic". Film był fajny, ale nic specjalnego. Niestety.
Na Boże Narodzenie dostałam dwie książki: "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" i "Quidditch przez wieki". Nie wiem, gdzie dowiedziałam się o istnieniu tych książek, ale obie są fajne.

Witamy na stronie Klaudię, która napisała recenzję z gry "Harry Potter i komnata tajemnic".

Gra jest bardzo ciekawa, najlepsze są sprawdziany z zaklęć takich jak Rictusempra itd. Jest lepsza od pierwszej, jest po polsku i można pominąć te niepotrzebne animacje (na szczęście). Mi się ta gra bardzo podobała, jest ciekawa i fajna. Klaudia

Recenzja z gry "Harry Potter i Komnata Tajemnic".

Uważam, że gra przedstawiająca przygody Harry'ego na drugim roku nauki w Hogwarcie jest o niebo lepsza od części pierwszej. Nie ma rażących błędów, takich jak np. wspinanie się po powietrzu oraz niemożność swobodnego poruszania się po Hogwarcie. Wszystko jest świetnie przedstawione, a skrytek jest chyba z 1000. Jedyny błąd to ilość misji w porównaniu z ceną. Za 130 zł kupujemy grę, którą przechodzi się w 10 godzin. Ile osób kupi grę tuż po premierze? Ludzie poczekają kilka miesięcy kiedy cena będzie niższa. Największą zaletą tej gry jest grafika. Dawno takiej nie widziałem w grach przygodowo - zręcznościowych. Wszystkie szczegóły są widoczne a skrytki dobrze schowane. Uwzględniono również błędy z pierwszej części. Gra teraz wygląda wspaniale. Polecam tę grę ale kiedy cena będzie niższa. Paul

Recenzja z książki "Harry Potter i Czara Ognia".

Z dumą stwierdzam, że IV tom jest świetny. To najlepsza część ze wszystkich, które dotąd czytałem. I grubość też jest zadowalająca, ponad 700 stron. Może trochę za cienka ale się bardzo dobrze czyta. Mam tylko nadzieję, że V część będzie jeszcze lepsza i będzie miała więcej stron. Gall Anonim

Recenzja z gry "Harry Potter i Kamień Filozoficzny".

Przykro mi powiedzieć, że gra nie dorasta do pięt książce. Po pierwsze wydano ją po angielsku a tłumaczenie jest jako tekst na dole ekranu. Po drugie nie ma swobody chodzenia po Hogwarcie, a założę się, że jest tam wiele skrytek (oczywiście mówię o książce). Po trzecie są ogromne błędy graficzne, których nie ma w innych tego typu grach. Po czwarte cena nie jest do przyjęcia. Za 130 zł kupujemy grę, która ma wiele błędów. Sytuację ratuje Quidditch-gra czarodziejów i zagadki logiczne. Te były bardzo ciekawe a czasem i trudne. Mam nadzieję, że HP i Komnata Tajemnic będzie lepsza. Paweł

Witamy na stronie Dominikę, która napisała recenzję z książki "Harry Potter i Czara Ognia".

Chciałabym opisać książkę Harry Potter i czara ognia. Jest to bardzo ciekawa lektura. Jest wszystko bardzo skomplikowane i bardzo tajemnicze z pozoru wyglądające na niewinne . Harry dostaje się do Turnieju Trójmagicznego, a Jego najlepszy przyjaciel Ron obraża się na niego . Następnie wszystko jest opisane, jak Harry przygotowuje się do poszczególnych konkurencji i co dzieje się dalej. Myślę, że ten tom był najlepszy. Życzę miłej lektury. Dominika

Recenzja z książki "Harry Potter i więzień Azkabanu".

Ta książka to najmroczniejsza z wszystkich części przygód Harry'ego. Syriusz Black niesłusznie osądzony ucieka z celi Azkabanu. To on jest ojcem chrzestnym Harry'ego. Jednak wszyscy uważają, że Syriusz chce zabić Pottera i go przed nim chronią. W tej części dowiadujemy się więcej i Jamesie Potterze , ojcu Harry'ego i jego przyjaciołach.
Według mnie ta część nie jest zbyt ciekawa, gdyż jest zbyt mroczna. Paweł

Recenzja z filmu "Harry Potter i kamień filozoficzny".

Film opowiadał o przyjaźni Harry'ego, Rona i Hermiony. Mieli dużo przygód. Najbardziej w filmie podobał mi się Voldemort i troll w scenie, w której dostał maczugą w łeb. Do filmu był bardzo dobrze dobrany dubbing. Najbardziej podobał mi się aktor, który grał Rona, bo robił śmieszne miny. Naprawdę byłem przerażony, gdy Voldemort wyleciał z ciała Quirrella - o mało nie krzyknąłem! - ta scena była naprawdę straszna.
Uważam, że film był ciekawy i cały czas coś się działo. Czekam z niecierpliwością na druga część filmu o przygodach Harry'ego Pottera. Wojtek

Recenzja z książki "Harry Potter i Czara Ognia".

Chciałem napisać o czwartej części "Harry Potter i Czara Ognia", ponieważ najbardziej mi się podobała. Dla mnie najstraszniejsze było to, gdy na niebie, po finale mistrzostw świata w quidditchu, pojawił się Mroczny Znak. Miałem wtedy "gęsią skórkę". Najfajniejsze w książce było to, gdy Czara Ognia wyrzuciła z siebie nazwisko Harrego Pottera. Najbardziej rozśmieszyło mnie to, gdy Szalonooki Moody rozprawił się z Draco Malfoyem . Wreszcie ten okropny chłopiec miał za swoje.
Więcej dowiecie się o przygodach Harrego w czwartej części. Choć jest bardzo gruba, bardzo się ją szybko czyta ponieważ jest ciekawa. Piotrek

Recenzja z książki "Harry Potter i komnata tajemnic".

Mam zaszczyt powiedzieć, że druga część Harry'ego Pottera jest lepsza od pierwszej. Po pierwsze nie jest tak dużo o Dursley'ach i Snapie. Może to dlatego, że większość książki to przygody Harry'ego i Rona a wszystko inne jest nieważne. Ta część jest o około czterdzieści stron dłuższa od pierwszej, ale za to ciekawsza. Paweł.