Powrót do strony "Fan Fiction "

PRZYJACIELE

Rozdział 1

Był pogodny, bezwietrzny dzień. Nad Peter Drive wesoło świeciło słońce. Harry zagłębiał się właśnie w lekturze poradnika "Quidditch bez tajemnic". Książkę tę dostał niedawno od Rona, razem z zaproszeniem do Nory. Harry nie mógł uwierzyć w sensacyjne wiadomości, które przesłał mu przyjaciel. Wyjął list spod poduszki i po raz szósty zaczął czytać:

Cześć !
Wszystkiego najlepszego z okazji imienin, Harry. Mam nadzieję, że dostałeś już paczkę od mojej mamy.


Tu Harry przerwał i uśmiechnął się. Tak, dostał już prezent od pani Weasley. Paczka zawierała chyba z kilogram karmelków i paczkę musów świrusów. Wyrwawszy się z zamyślenia zaczął czytać dalej:

Myślę że powinieneś do nas przyjechać. Dzieją się dziwne rzeczy. Ministrem Magii nie jest już Knot. Nie uwierzysz mi pewnie, ale to stanowisko zajął Dumbledore!

Harry rzeczywiście nie mógł uwierzyć. Wiedział, że Dumbeldore był kandydatem na to stanowisko w oczach wielu ludzi. Ale dlaczego tak nagle? Wyjaśnienie znajdowało się w dalszej części listu.

Jest jednak coś ważniejszego. Sam Wiesz Kto połączył swoje siły z jakimś czarnoksiężnikiem i zaatakowali jedną ze szkół pod koniec semestru. Zginęło wiele setek ludzi i co najgorsze, nikt nie wie jak to możliwe, ponieważ szkoła ta była tak samo zabezpieczona jak Hogwart.
Z tego co mówił tata przeżyło sześć osób w tym jeden nauczyciel (a raczej nauczycielka), dwóch chłopaków i trzy dziewczyny. To dziwny zbieg okoliczności, ale wszyscy uczniowie są z naszego rocznika. Ludzie uznali, że Knot jest samolubny i martwi się tylko o siebie i Ministerstwo, więc ludzie zażyczyli sobie by ministrem został ktoś rozważny. Wybrano więc Dumbledore'a. Oczywiście Malfoyowie mieli setki zastrzeżeń, ale nie czas o tym mówić. Dodam jeszcze tylko, że mają się uczyć (i pracować) w NASZEJ SZKOLE. Hermiona jest już u nas.
Przyjedź jak najszybciej!
Ron


Ciekawe - pomyślał Harry. Był szczęśliwy, że nauka rozpocznie się lada moment, ale bał się także, że szkoła nie jest bezpieczna. Jednak najbardziej ciekawiło go, jacy będą nowi uczniowie. Czy się z nimi zaprzyjaźni? Czy trafią do Gryfindoru ? Czy do Slitherinu?
Ciekawe było też to, że Ron zmienił swój podpis na bardziej staranny.
Z zadumy wyrwały go piski i kłapanie dzioba. Za oknem stała duża, beżowo - biała sowa.
Harry otworzył okno i wpuścił ją do środka. Położywszy bezpiecznie paczuszkę na łóżku, podfrunęła do klatki Hedwigi, co z kolei wywołało wielką radość u sowy Harry'ego.
Chłopiec najpierw otworzył list i zaczął czytać.

Drogi Harry
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin . Mam nadzieję, że prezent Ci się spodobał.


Harry przerwał czytanie. Już wiedział od kogo jest paczka. Oczywiście od Hermiony. Był ciekaw co też może się znajdować w paczuszce. Powoli odwinął beżowy papier. To co było w środku bardzo zaskoczyło i zarazem zawiodło Harry'ego. Była to kolejna książka, zwykła książka. Tak mu się przynajmniej wydawało dopóki jej nie otworzył. W środku był ekranik i mnóstwo guzików, a z drugiej strony wielki głośnik. List Hermiony na pewno zawiera wyjaśnienia - pomyślał Harry i przeczytał dalej.

Jest to teropat* nowe urządzenie wynalezione przez czarodziejów. Jeśli chcesz się z kimś skontaktować, wystarczy wypowiedzieć jego imię, a zaraz zobaczysz jego twarz na ekranie i usłyszysz jego głos przez głośnik. Ron dostał ode mnie taki sam na urodziny (trochę przedwcześnie), ja też taki mam. Ale możesz także kontaktować się z tymi, którzy tego urządzenia nie mają. Tyle, że wtedy oni nie zobaczą Ciebie. Te guziki służą do regulowania dźwięku, obrazu itp. Zielonym przyciskiem włączasz, czerwonym wyłączasz. Jeśli ja lub Ron będziemy chcieli się z Tobą skontaktować, to usłyszysz nasz głos, wtedy otwórz teropat i zobaczysz także naszą twarz. Właśnie wyjeżdżam do Nory.
Pozdrawiam.
Hermiona


To bardzo miłe pomyślał Harry i zabrał się za oglądanie "Mało potwornej księgi potworów" od Hagrida popijając kremowe piwo, które przysłał mu Syriusz. Ku jego wielkiemu zdziwieniu słońce zachodziło właśnie za chmurę, dzień zbliżał się ku końcowi. Mam piętnaście lat - pomyślał jeszcze Harry zanim zasnął.

* nazwa wymyślona od słów teraz i patrz (J)


Powrót do strony "Fan Fiction"