Powrót do strony "Fan Fiction "

PIERWSZE KROKI DARII W HOGWARCIE!!!

Była ciemna noc. Daria obudziła się z krzykiem, bo przyśniły jej się nocne koszmary. Usiadła na łóżku i popatrzyła w okno. Nagle zobaczyła, że coś się zbliża do jej domu. Podeszła do okna i je otworzyła. Wtem wleciał jakiś ptak. Okazało się, że jest to sowa. Miała ona przywiązany do nogi jakiś liścik. Daria wzięła go i otworzyła. Treść była taka:

SZKOŁA MAGII I CZARODZIEJSTWA HOGWART
Szanowna pani Dario ....
Szkoła zaczyna się 1 września. Pod spodem wręczam pani listę niezbędnych książek do klasy piątej. (Wcześniej nie mogła pani uczęszczać do tej szkoły, ponieważ pani rodzice nie wyrażali na to zgody, ale teraz kiedy zginęli będzie pani chodziła do niej).

Książki:
Czary nad czarami - Lindy Travel
Obrona przed złem - Morgan Friman
Zioła i kwiaty - Morgan Friman
Dzieje magii - Lindy Travel
Magiczne grzyby - Morgan Friman
Nauka magii - Laury Key
Transmutacja dla najmłodszych - Katty World
Obrona przed magicznymi stworzeniami - Laury Key

Umundurowanie:
Dwie szaty ( czarne)
Jedna tiara ( czarna)
Parę rękawic ( czarnych)
Płaszcz zimowy ( czarny)

Wyposażenie:
Różdżka
Kociołek
Uczniowie mogą mieć kota, sowę, ropuchę lub mysz.
Wszystkie potrzebne rzeczy znajdzie pani na ulicy Pokątnej, na którą zabierze panią Pani Weasley.

Daria bardzo się zdziwiła. "Co to ma znaczyć? - pomyślała - jaki znowu Hogwart? Co to wszystko ma znaczyć? Fakt, jej rodzice niedawno zginęli w wypadku samochodowym, ale skąd oni to wszystko wiedzieli? Muszę porozmawiać z panią Weasley, ona mi wszystko na pewno wytłumaczy.
Daria zeszła na dół do sypialni państwa Weasley i obudziła swoją wychowawczynię (od kiedy zginęli jej rodzice państwo Weasley przygarnęli ją do siebie).
- Co się stało Daria ? - spytała zdziwiona pani.
- Chciałam spytać o ten list - i pokazała go. Pani Weasley wszystko jej wytłumaczyła, że jest czarownicą i od tej pory będzie chodzić do szkoły magii i czarodziejstwa, a także obiecała jej, że wszystko jej kupi sama jutro na ulicy Pokątnej, żeby ta mogła się wyspać bo już niedługo będą jechać do Hogwartu.
Daria poszła do siebie z mieszanymi uczuciami. Zawsze chciała być czarownicą i chciała umieć czarować, ale teraz już nie była tego taka pewna. Położyła się i od razu zasnęła.
Następnego dnia obudziły ją dziwne okrzyki. Wstała i zobaczyła, że jest już 7.00 rano, ale nie było niedzieli tylko poniedziałek.
"To znaczy, że przespałam dwa dni? - pomyślała - To niemożliwe.
A jednak to była prawda. Pani Weasley wołała ją już na śniadanie.
- Daria pośpiesz się, bo nie zdążymy na pociąg do Hogwartu - powiedziała - spakowałam już twoje wszystkie rzeczy - wskazała na duży kufer na którym była położona duża klatka a w niej piękna biała sowa.
- To dla mnie? - wykrzyknęła uradowana Daria.
- Tak - odparła pani Weasley.
- Dziękuję bardzo.
- A teraz szybko jedz, bo się naprawdę spóźnisz na pociąg.
Daria szybko zjadła i wsiadła razem z Panią i Panem Weasley do ich auta. Po 30 minutach jazdy dotarli na stację. Podeszli do peronu 9 i 10 i zaczęli iść prosto na barierkę dzielącą oba perony. Gdy już wszyscy dotarli na peron 9 i 3/4 Daria uściskała państwa Weasley i wsiadła do pociągu. Znalazła przedział w którym było 5 osób.
- Witam. Czy mogę się do was dosiąść? - spytała.
- Jasne - powiedział chłopak siedzący najbliżej niej.
- Jestem Daria i mam teraz chodzić do piątej klasy, choć jestem tutaj pierwszy raz.
- Aha, no to fajnie. Mam nadzieję, że trafisz do Gryffindoru - powiedział ten sam chłopak, który zgodził się aby razem z nimi usiadła.
- Albo do Hufflepuffu - powiedział chłopak w blond włosach, który od razu spodobał się Darii.
- A wy jak się nazywacie? - spytała Daria.
- Ja jestem Harry Potter - powiedział ten chłopak, który chciał aby znalazła się w Gryffindorze - a to jest Ron, Hermiona, Cho i Cedrik."
A więc nazywa się Cedrik? - pomyślała - Bardzo ładne imię."
Rozmawiali przez całą drogę do Hogwartu. Daria bardzo szybko zaprzyjaźniła się z nimi i można było już nawet mówić, że są przyjaciółmi. Gdy już dojechali Daria musiała się z nimi rozstać, ponieważ musiała przepłynąć jezioro razem z pierwszakami jak nakazywał zwyczaj. Razem z jakimiś pierwszakami weszła do jednej z łódek. Kiedy znaleźli się już w zamku weszła prof. McGonagall i powiedziała im, że muszą nałożyć tiarę, a ona przydzieli ich do określonego domu.
- Mitchel Black
- Gryffindor
- Tirem Group
- Hufflepuff
- Beta Brown
- Slytherin
- Sam Forte
- Rawenclav
- Tatiana Maier
- Hufflepuff
- Jimmy Michel
- Rawenclav
- Aurelia Michel
- Gryffindor
- Amanda Sother
- Slytherin
- Billy Longhton
- Gryffindor
- Ron Thomas
- Hufflepuff
- Daria ..
- Hufflepuff
Daria pobiegła do stołu Puchonów. Pierwszym który uściskał jej dłoń był Cedrik.
- Fajnie, że jesteś w Hufflepuffie - powiedział.
- Ja też się cieszę - odpowiedziała i od razu się zarumieniła.
Kiedy wszystkich przydzielono do domów wstał dyrektor.
- Witajcie w nowym roku szkolnym. Nie będę więcej mówił, bo na pewno jesteście głodni. Możecie jeść !!!
Gdy wszyscy skończyli, rozeszli się do swoich dormitoriów.
- Możesz iść ze mną, ja cię zapoznam z jakimiś puchonkami z 5 roku - powiedział Cedrik.
- Och dzięki - wymamrotała bardzo zawstydzona Daria.
Po paru minutach dotarli do pokoju wspólnego puchonów i Cedrik od razu podszedł do dużej grupki dziewczyn i przedstawił im Darię.
- To jest Daria - powiedział - to jej pierwszy rok w tej szkole, więc chciałem was spytać czy u którejś z was jest wolny pokój?
- U nas - powiedziała jedna z nich i uśmiechnęła się do Darii.
była wysoką brunetką o piwnych oczach.
- Więc masz już swój pokój - zwrócił się do mnie Cedrik - zostawię was same, abyście się mogły lepiej poznać.
- Hey, jestem Daria jak już chyba wiecie - powiedziałam.
- Cześć, ja jestem Vanessa - powiedziała ta wysoka brunetka.
- Ja Emma, a to jest Lili.
- Witajcie - powiedziałam.
- To jest twoje łóżko - powiedziała Vanessa - Nasz pokój jest teraz 4 osobowy. Będziesz go dzielić ze mną, Emmą i Lilką.
- Bardzo się cieszę. Strasznie mi się chce spać, więc chyba się już położę.
Na drugi dzień Daria wstała, ubrała się i zeszła razem ze swoimi nowymi koleżankami do Wielkiej sali na śniadanie. Na dole spotkała Hermionę, Rona i Harry'ego.
- Hey wam. Szkoda trochę, że nie jestem w Gryffindorze, ale w Hufflepuffie poznałam już dużo fajnych osób, więc nie narzekam - powiedziałam wskazując na Vanessę, Emmę i Lilkę.
- No to bardzo się cieszymy - powiedziała Hermiona i uśmiechnęła się.
- Hey Daria - powiedział jakiś znajomy głos - Daria odwróciła się i zobaczyła Cedrika.
- Och Cześć - powiedziała lekko zakłopotana.
- I jak tam z nowymi koleżankami?
- O bardzo fajnie.
- To dobrze, wiesz mogę cię poprosić na bok?
- Jasne. Więc co chciałeś?
- Wiesz od początku jak ciebie zobaczyłem to mi się spodobałaś, i chciałem się ciebie spytać, czy być nie chciała zostać moją dziewczyną?
- Naprawdę, jeśli tak to bardzo chętnie.
- Super. Porozmawiamy później. Papa.

* * *


Dni mijały, a Daria i Cedrik coraz więcej czasy spędzali ze sobą. Nadszedł koniec roku szkolnego i trzeba było się pożegnać.
- Pa Cedrik spotkamy się za rok - powiedziałam i pocałowałam go bardzo namiętnie.
- Jeju, nie wiem jak ja tyle wytrzymam bez ciebie, no ale jakoś będę musiał.
- No dobra, ja już lecę bo właśnie widzę panią Weasley. Do zobaczenia Cedrik.
I tak zakończył się pierwszy rok Darii w Hogwarcie.


Powrót do strony "Fan Fiction"