Powrót do strony "Informacje od JK Rowling".
linia

Pytania od fanów, z których autorka wybierze jedno i na nie odpowie.

Wy też możecie zagłosować na stronie JK Rowling i w sekcji F.A.Q. (pod spinaczami) oddać swój głos oraz sprawdzić wyniki.

A oto trzy pytania z ostatniego głosowania:

  • Co dzieje się z informacją powierzoną Strażnikowi Tajemnicy, gdy ten umiera?

  • Czy zniszczenie Horkruksa wiążę się z czymś więcej niż tylko ze zniszczeniem samego obiektu?

  • Czemu Lord Voldemort pragnął zdobyć Kamień Filozoficzny skoro miał już Horkruksy?

W tym głosowaniu wygrało pierwsze pytanie (46% głosów):

Co dzieje się z informacją powierzoną Strażnikowi Tajemnicy, gdy ten umiera?

A oto odpowiedź na nie, którą przetłumaczyła Narya:

Zdziwiłam się, że to pytanie wygrało, bo nie na nie głosowałam… ale hej, jeśli akurat to chcecie wiedzieć, to znaczy, że właśnie to chcecie wiedzieć!

Kiedy Strażnik Tajemnicy umiera, tajemnica umiera wraz z nim, lub, innymi słowy, tajemnica pozostaje w takim stanie, w jakim była w chwili jego śmierci. Wszyscy, którym została ona ujawniona, będą ją nadal znać, ale nikt poza nimi.

W razie, gdybyście zapomnieli jak działa Zaklęcie Fideliusa, to jest

„to niesłychanie złożone zaklęcie przy którym dochodzi w sposób magiczny do zdeponowania tajemnicy w duszy żywego człowieka. Informacja zostaje ukryta w wybranej osobie, nazywanej Strażnikiem Tajemnicy, więc nie można jej odnaleźć… chyba że sam Strażnik Tajemnicy zechce ją wyjawić” („Harry Potter i Więzień Azkabanu”).

Inaczej mówiąc, tajemnica (np. miejsce pobytu ukrywającej się rodziny, tak jak to było w przypadku Potterów) jest zaczarowana w taki sposób, że tylko jedna osoba, którą jest Strażnik Tajemnicy, może ją strzec (w naszym przypadku był to Peter Pettigrew, alias Glizdogon). Nikt inny – nawet osoby będące częścią tej tajemnicy – nie może jej wyjawić. Nawet gdyby któryś z Potterów został złapany, zmuszony do wypicia Veritaserum lub znajdował się pod działaniem Zaklęcia Imperius, nie mógłby zdradzić lokalizacji pozostałych dwóch członków swojej rodziny. Jedynie ci, którym Glizdogon sam to wyjawił mogli poznać miejsce pobytu Potterów, ale nikt z nich nie mógłby przekazać dalej tej informacji.

Trzy poprzednie pytania i odpowiedź na to, które wygrało w głosowaniu:

  • Czy Harry w "Księciu Półkrwi" będzie kontynuował naukę Oklumencji, czy to ze Snapem czy z kimkolwiek innym?

    Na to pytanie oddano 33% głosów.

  • Czy to Myślodsiewnia jest na amerykańskiej okładce czy coś innego?

    Na razie na to pytanie zagłosowało 10% osób.

  • W jaki sposób członkowie Zakonu Feniksa komunikują się ze sobą?

    Zdecydowany faworyt z 57% głosów.

W tym głosowaniu wygrało trzecie pytanie:

W jaki sposób członkowie Zakonu Feniksa komunikują się ze sobą?

A odpowiedź na nie, w tłumaczeniu Naryi, brzmi:

Byłam zaskoczona, że akurat to pytanie otrzymało największą ilość głosów, ponieważ odpowiedź na nie (jak już kiedyś wspomniałam) można znaleźć w tomie, który już został wydany (Czara Ognia), podczas gdy pozostałe dwa pytania dotyczyły części szóstej. Zapewne wpływ na moją opinię miał fakt, że dla mnie pozostałe odpowiedzi wydawały się bardzo interesujące - ale, oczywiście, i tak wkrótce sami je poznacie!

Członkowie Zakonu używają swoich patronusów by móc porozumiewać się między sobą. To jedyni czarodzieje, którzy wiedzą jak używać w ten sposób swoich duchowych opiekunów a nauczyli się tego od Dumbledore'a (on wymyślił ten sposób komunikowania się). Patronus jest wyjątkowo skutecznym posłańcem z wielu powodów: jest to siła pokonująca czarną magię, w związku z czym jest on wyjątkowo odporny na wszelkie ingerencje ze strony czarnoksiężników; fizyczne przeszkody nie są dla niego problemem; każdy patronus jest niepowtarzalny i charakterystyczny, więc nie ma wątpliwości przez którego z członków Zakonu został wysłany; nikt nie jest w stanie wyczarować patronusa należącego do innej osoby i dlatego niebezpieczeństwo przekazania fałszywej informacji między członkami Zakonu nie istnieje; aby wyczarować patronusa członkowie Zakonu nie muszą nosić ze sobą nic, co mogłoby zwracać na nich uwagę innych.

I, jak wielu z was już do tego doszło, patronus Dumbledore'a to feniks.

A oto odpowiedź na pytanie, które wygrało w poprzednim głosowaniu:

Czy fakt, że Neville jest drugim chłopcem, którego przepowiednia mogła dotyczyć,
ma jakieś znaczenie? (tłumaczenie: Narya)

W końcu odpowiadam na pytanie z głosowania! Przepraszam, że trwało to tak długo, ale pozwólcie, że zacznę od wyrażenia mojego zadowolenia z tego, że akurat to pytanie otrzymało największą ilość głosów, gdyż na nie chciałam odpowiedzieć najbardziej. Niektórym z was może nie podobać się to, co zamierzam powiedzieć - ale wrócę do tego dopiero pod koniec mojej wypowiedzi.

Podsumujmy: Neville urodził się 30. lipca, dzień przed Harrym, więc i on narodził się "gdy siódmy miesiąc dobiegnie końca". Jego rodzice, oboje będący znanymi aurorami, "trzykrotnie oparli się" Voldemortowi, tak jak Lily i James.

W związku z tym Voldemort miał możliwość wyboru między dwoma chłopcami, których przepowiednia mogła dotyczyć. Jednak nie zdawał sobie sprawy z tego, jakie mogą być konsekwencje zaatakowania ich, ponieważ nie znał całej przepowiedni. Tak, jak Dumbledore powiedział:

"[Szpicel Voldemorta] Usłyszał tylko pierwszą część, tę zapowiadającą narodziny w lipcu chłopca, którego rodzice trzykrotnie oparli się Voldemortowi. Nie mógł więc ostrzec swojego pana, że zaatakowanie ciebie wiąże się z ryzykiem przekazania ci jego mocy." (HPiZF, s. 920, tłum. A. Polkowski)

W rezultacie, przepowiednia dała Voldemortowi możliwość wyboru między dwoma kandydatami mogącymi sprowadzić na niego nemezis. Wybierając chłopca, który miał zostać zabity, wybierał także (nie wiedząc o tym) tego, który miał zostać namaszczony jako Wybraniec - i którego miał wyposażyć w broń jakiej nie posiadał żaden inny czarodziej - bliznę i łączącą się z nią umiejętność, czyli magiczne okno pozwalające zajrzeć do umysłu Voldemorta.

W takim razie, co by się stało, gdyby Voldemort doszedł do wniosku, że chłopiec czystej krwi, a nie półkrwi, jest większym zagrożeniem? Co by się stało, gdyby zaatakował Neville'a? Harry zastanawia się nad tym w "Księciu Półkrwi" i słusznie dochodzi do wniosku, że odpowiedź zależy od tego, czy jeden z rodziców Neville'a byłby w stanie lub czy byłby gotowy na to, by umrzeć za swego syna tak, jak Lily umarła za Harry'ego. Gdyby nie mogli tego zrobić, Nevile zostałby od razu zabity. Jednak, gdyby Frank lub Alice zasłonili Neville'a własnym ciałem, zaklęcie uśmiercające odbiłoby się tak, jak miało to miejsce w przypadku Harry'ego, i wtedy Neville byłby tym, który przeżył z blizną w kształcie błyskawicy na czole. Co by to oznaczało? Czy Neville z blizną w kształcie błyskawicy posiadałby te same przymioty, które pomogły Harry'emu pozostać silnym i przy zdrowych zmysłach podczas wszystkich ciężkich prób, których doświadczył? Chociaż Dumbledore nie wypowiada się na ten temat, to jednak nie wierzy w to, by była to ta sama sytuacja, jak w przypadku Harry'ego. Dumbledore uważa, że Voldemort rzeczywiście wybrał chłopca, który miał większe szanse, by go zniszczyć, ponieważ przeżycie Harry'ego nie zależało tylko od jego blizny.

Więc w jakim miejscu stawia to Neville'a, chłopca, który prawie był Królem? Cóż, nie daje mu to ani ukrytych mocy ani tajemniczego przeznaczenia. Pozostaje on "normalnym" młodym czarodziejem, aczkolwiek z przeszłością, w pewnym stopniu, tak tragiczną, jak Harry'ego. Jednak, w "Zakonie Feniksa" mogliście zauważyć, że i Neville nie jest pozbawiony ukrytych sił. Pozostaje tylko zobaczyć, jak będzie się czuł, jeśli kiedykolwiek dowie się, jak blisko był od stania się Wybrańcem.

Niektórym z was, którzy byli przekonani, że przepowiednia w jakiś mistyczny sposób naznaczyła Neville'a przez to, że jego przeznaczenie splotło się z przeznaczeniem Harry'ego, odpowiedź ta może wydać się dość nijaka. Mimo to, przez ukazanie Neville'a jako drugą możliwość, chciałam przedstawić swoje zdanie dotyczące przepowiedni w ogóle, a także zwrócić uwagę na ważny punkt dotyczący Harry'ego i Voldemorta. Gdyby, przed atakiem Voldemorta, żaden z chłopców nie był "przeznaczony" by stać się jego prawdopodobnym pogromcą, wtedy przepowiednia (podobna do tej, którą wiedźmy wygłaszają Makbetowi; może ktoś przeczytał tę sztukę) stałaby się katalizatorem dla sytuacji, która nigdy nie miałaby miejsca, gdyby przepowiednia nie została wygłoszona. Harry został postawiony w sytuacji, której nigdy nie pragnął, podczas gdy Neville pozostaje kuszącym "gdybaniem". Przeznaczenie to nazwa często przypisywana z perspektywy czasu wyborom, które miały tragiczne konsekwencje.

Oczywiście, to nie oznacza, że Neville nie będzie miał ważnej roli do odegrania w kolejnych dwóch tomach lub w walce przeciw Voldemortowi. A jeśli chodzi o samą przepowiednię, to pozostaje ona wieloznaczna, nie tylko dla czytelników, ale także dla bohaterów moich książek. Przepowiednie (pomyślcie o Nostradamusie!) zazwyczaj mogą być zinterpretowane na wiele różnych sposobów. To jest jednocześnie ich siła i słabość.

linia

Bolga © 2005. All rights reserved.