Powrót do strony "Artykuły"

Przedstawiam Wam artykuł pt: "Magiczne dorastanie" autorstwa Sergiusza Pinkwarta
który ukazał się w magazynie Viva w numerze 11/2005.

Upływający czas stawia przed ekipą filmową przygotowującą odcinki przygód Harry'ego Pottera coraz trudniejsze zadania. Dorastający aktorzy wyrastają ze swoich ról szybciej niż z kostiumów. Czy zdążą nakręcić wszystkie siedem części przed nieuniknioną dorosłością?

W miejscu dawnych zakładów lotniczych w Leavesden mieści się największe studio filmowe pod Londynem. To tu kręcono miedzy innymi "Gwiezdne wojny". Od czterech lat ekipa 1500 filmowców pracujących nad "Harrym Potterem i Czarą Ognia" dwoi się i troi, by do minimum skrócić czas kręcenia filmu.

Tymczasem produkcja prawie każdej sceny to wielotygodniowe przedsięwzięcie. Samo zbudowanie największego basenu, jaki kiedykolwiek powstał na potrzeby filmu, i przygotowanie Daniela Radcliffe'a do sceny, w której ma ratować przyjaciela uwięzionego przez syreny na dnie jeziora, zajęło ponad pół roku. Zdjęcia nurkującego Harry'ego trwały ponad trzy tygodnie. "Daniel musiał nauczyć się pływania pod wodą bez maski, z otwartymi oczami. Ujęcia mogły trwać maksymalnie 10 sekund. Potem do chłopca podpływał nurek i pozwalał mu zaczerpnąć powietrza z butli", mówi David Heyman, producent filmu.

Tymczasem według brytyjskich przepisów dzieciom wolno pracować przez 4,5 godziny dziennie, a po każdej pełnej godzinie muszą mieć 15 minut przerwy. Kręcenie filmu w takich warunkach wymaga żelaznej dyscypliny. Młodzi aktorzy rosną jak na drożdżach. "Chcemy nakręcić wszystkie siedem części z tymi samymi odtwórcami głównych ról, dlatego musimy zrobić to szybko", tłumaczy Heyman. Chris Columbus , który nakręcił dwie pierwsze części, to tytan pracy, ale i on poddał się, gdy okazało się, że prace nad trzecią częścią trzeba zacząć jeszcze w czasie kręcenia części drugiej. Alfonso Cuaron, meksykański reżyser, nakręcił "Harry'ego Pottera i więźnia Azkabanu" ekspresowo, ale każdego dnia z przerażeniem patrzył na dorastającego Daniela. Czwartą część przygód małego czarodzieja reżyseruje Mike Nevell, twórca "Czterech wesel i pogrzebu".

Jak na te zmiany reagują dzieciaki? "Najbardziej zaprzyjaźniły się z Chrisem", twierdzi Heyman. "To naładowany optymizmem Amerykanin. Nauczył ich aktorstwa, ale był łagodny". Mówił: podejdź tam, podnieś rękę, zrób taką minę. Alfonso Cuaron był bardzo ostry. Przed zdjęciami kazał napisać dzieciakom esej na temat postaci, które grają. I tak Emma Watson (Hermiona) zapisała 12 stron maczkiem! Daniel Radcliffe (Harry) już tylko dwie. A Rupert Grint (Ron Weasley) oddał czystą kartkę. Mike'a dzieciaki traktują trochę jak dziadka.", mówi producent. Nevell ma jednak inny twardy orzech do zgryzienia. Filmowy Harry, który niebawem skończy 16 lat, przez ostatni rok urósł prawie 15 centymetrów i zaczął mówić niemal basem. Tylko patrzeć, jak zacznie mu się sypać wąs. Ale czy postawny mężczyzna jako adept sztuk czarnoksięskich będzie jeszcze wiarygodny?

Bolga © 2005. All rights reserved.