Powrót do strony "Artykuły"

Przedstawiam Wam artykuł pt: "Kocha go cały świat" autorstwa Ewy Gronkiewicz,
który ukazał się 2 stycznia 2003 roku na portalu Onet.pl.

Mały czarodziej Harry Potter podbił cały świat. Powstały już cztery tomy z zapowiedzianych siedmiu. A na nasze ekrany wchodzi film "Harry Potter i komnata tajemnic", będący adaptacją drugiej części jego przygód autorstwa J.K. Rowling.

Od dnia światowej premiery, która miała miejsce 15 listopada w Londynie, film bije niemal wszystkie rekordy. W przedpremierowy weekend w Wielkiej Brytanii zarobił 12,5 miliona dolarów. A w inauguracyjny weekend przyniósł 87,7 miliona dolarów zysku. Film został wprowadzony do kin w największej w historii liczbie kopii (3682), zaś jego poprzednik "Harry Potter i kamień filozoficzny" trafił do kin w 3672 kopiach. W 33. dniu wyświetlania film zarobił 223 578 786 dolarów. Z pewnością przysporzy on małemu czarodziejowi nowych wielbicieli.

Harry'ego Pottera nie kochają bowiem tylko ci, którzy go nie znają. Jednak kiedy tylko się z nim zetkną, stają się jego fanami na zawsze.

Nic dziwnego więc, że magii Pottera ulegają też gwiazdy. Shakira podczas swojej trasy po Wielkiej Brytanii zaprosiła odtwórców głównych ról, Daniela Radcliffe i Emmę Watson, na swój koncert.

Na stronach dyskusyjnych Harry'ego Pottera wypowiadają się na ogół dorośli czarodzieje i absolutnie nie przeszkadza to im w zabawie. Na naszych rodzimych stronach "potterskich" trwa dyskusja, jak będzie brzmiał polski tytuł piątej, nie wydanej jeszcze, części przygód czarodzieja. W oryginale brzmi on "Harry Potter and the Order of the Phoenix". Czy to będzie przymierze feniksa, czy zakon feniksa. Zobaczymy. Do dyskusji włączyli się już angliści.

A dzieci? W Polsce sprzedało się ponad milion książek o małym czarodzieju. Na londyńskim dworcu King Cross przy barierce między peronem dziewiątym a dziesiątym - tam mieści się magiczne przejście do czarodziejskiego świata - cały dzień stoi policjant. Kilkoro dzieci poważnie bowiem poturbowało się, usiłując przejść przez ścianę. Na całym świecie latem na plaży dzieci ważą w kociołkach (wiaderkach) eliksiry wielosokowe, czarują i proszą mamy: - pójdźmy do kina.

A jest na co popatrzeć. Film "Komnata tajemnic" jest bowiem równie dobry, jak jego literacki pierwowzór. Natomiast część efektów specjalnych może zachwycić. Na szczególne uznanie zasługuje komputerowo stworzona postać Zgredka, domowego skrzata. Sunday Times napisał, że jest tak realny, że trudno uwierzyć, że wykreowany został za pomocą komputera. Zachwyt wzbudzają też samomyjące się naczynia i zegar w domu czarodziejskiej rodziny Weasleyów, chochliki, i przesadzanie mandragor (rośliny których krzyk zabija) oraz transmutacja (zamiana) ptaka w puchar. Na szczególne uznanie zasługuje też wyjec - list, który jest w stanie wywrzeszczeć wszystkie pretensje nadawcy do adresata. I to jak!

Dlaczego kochamy Harry'ego Pottera?

Powodów jest wiele. Przede wszystkim magiczny świat, który został stworzony tak, że może funkcjonować z powodzeniem obok świata rzeczywistego. Ogromną zasługą książek jest wspaniale skonstruowana fabuła. Na podstawie Harry'ego można by napisać podręcznik, jak stworzyć powieść przygodową.

A kim jest tytułowy Harry Potter? To jedenastoletni chłopiec, którego rodzice zginęli tragicznie, gdy miał rok. Wychowuje się w rodzinie siostry swojej matki i raczej nie jest tam lubiany. Jego krewni wiedzą, że jest czarodziejem, ale ukrywają to przed nim. Trochę się też go boją, bo w chwilach napięcia dzieją się z nim dziwne rzeczy, np. podczas wizyty w zoo znika szyba, a rodzinny pupilek Dudley, kuzyn Harry'ego, wpada do terrarium.

Przed jedenastymi urodzinami Harry dostaje list ze szkoły dla czarodziejów, lecz rodzina nie chce mu go oddać, bowiem postanowiła, że nie będzie się tam uczył. Jednak następnego dnia przychodzą trzy listy, a kolejnego setki. W końcu pojawia się gajowy ze szkoły, który opowiada mu prawdę o jego pochodzeniu. Harry wyrusza ekspresem do szkoły w Hogwarcie i tam zaczyna się jego przygoda. Tak było w pierwszym filmie. "Komnata tajemnic" opowiada o drugim roku nauki Harry'ego.

Błędy i aura tajemniczości

Film został ciepło przyjęty przez krytykę, a zagorzali miłośnicy Pottera śledzą zażarcie błędy i nieścisłości w nim zawarte. Na stronie filmowych pomyłek www.moviesmistakes.pl można znaleźć ich aż 124. Internauci piszą, że kotka pani Norris, w pierwszej części była brązowa, a w drugiej jest szara, a w okularach Harry'ego przy jednym ze zbliżeń widać kręcącą go ekipę. Czy wszystkie są prawdziwe? Proponujemy sprawdzić.

"Komnacie tajemnic" towarzyszy specjalna aura tajemniczości. Aktorzy i statyści podpisali klauzulę tajności. Zobowiązywali się w niej, że niczego z planu filmowego nie ujawnią prasie. Za to sami producenci, co jakiś czas dla podkręcenia atmosfery wokół filmu, wypuszczają jakąś ciekawostkę.

Olbrzyma Hagrida, gajowego w Hogwarcie, zagrał angielski aktor Robbie Coltrane. - Mój syn by mnie zabił, gdybym się nie zgodził wystąpić w tym filmie. Hagrid ma pewne braki w obyciu, ale jak na olbrzyma to świetny kompan - mówił po premierze pierwszej części.

Aktor nie przyznał się jednak do tego, że nie on jeden wcielał się w postać Hagrida. Tymczasem Tanya Seghatchian, jedna z producentek pierwszej części, powiedziała na spotkaniu z dziećmi na Guardian Hay Festival:

- To był wielki sekret studia Warner Bros, ale teraz mogę to ujawnić. W filmie pierwszej części było dwóch Hagridów, jeden był duży, a drugi mały. Hagrid to olbrzym, więc musieliśmy w niektórych scenach użyć aktora o wielkiej posturze.

Hugh Grant odmówił

W drugiej części filmu o Harrym Potterze, podobnie jak w pierwszej, zagrała pierwsza liga brytyjskich aktorów. Zabrakło chyba tylko Kate Winslet i Hugh Granta. Ten ostatni dostał propozycję zagrania roli zakochanego w sobie profesora Lockharta. Niestety odmówił. Za to zgodził się znany z szekspirowskich adaptacji aktor i reżyser, Kenneth Branagh.

Potteromania

Okrągłe karty, zestawy do czarowania, nalepki, figurki czarodziejów, miotły - model Nimbus 2000, prawdziwy mercedes wśród mioteł - piórniki, kredki, tornistry, gry komputerowe to wszystko niemal na całym świecie można kupić przed Gwiazdką. Obok zabawek, książek, gier komputerowych razem z pojawieniem się pierwszego filmu "Harry Potter i kamień filozoficzny" pojawiły się też czarodziejskie słodycze. Czekoladowe żaby z magicznymi kartami zawierającymi wizerunki najznamienitszych czarodziejów i fasolki wszystkich smaków. Jak na razie nie przyjął się tylko sok z dyni. Ale może już wkrótce?

Nawet do dubbingu wykorzystano gwiazdy. Olbrzymiemu pająkowi Aragogowi głosu udzielił sam Julian Glover ("Indiana Jones i ostatnia krucjata"). A w drugiej części do brytyjskich gwiazd: Alana Rickmana ("Rozważna i romantyczna" i "Robin Hood"), Maggie Smith ("Pokój z widokiem") i wspomnianego już wcześniej Coltrainea dołączyły dwie świetne aktorki. Opiekunkę skrzydła szpitalnego, panią Pomfrey, zagrała Gemma Jones, zaś ducha jęczącej Marty, Shirley Henderson. Obie mogliśmy oglądać w innej, zrealizowanej przez Amerykanów na wskroś brytyjskiej produkcji - "Dzienniku Bridget Jones".

Niestety, zaraz po nakręceniu zdjęć w październiku zmarł grający profesora Dumbledora, dyrektora Hogwartu, Richard Harris. A tuż po jego śmierci pojawiły się spekulacje, kto zagra jego rolę w trzeciej części przygód Harry'ego. Najczęściej wymieniano Christophera Lee. Jednak aktor był tymi publikacjami wyraźnie oburzony i powiedział,że gdyby taka propozycja się pojawiła, to i tak jej nie przyjmie.

Jednak jak doniósł ostatnio The Sun, dyrektora Hogwartu w trzeciej części zagra… Harris. Wszystkie sceny z udziałem Dumbledore'a zostaną nakręcone z Harrym Robinsonem, kaskaderem i dublerem Harrisa. Następnie na to będzie naniesiona komputerowo twarz Richarda Harrisa.

To nie jest przerażający film

Producent David Heyman w wywiadzie dla LA Times stwierdził, że film "Harry Potter i komnata tajemnic" będzie zrozumiały także dla widzów, którzy nie widzieli pierwszej części i nie czytali książki. Natomiast reżyser Cris Columbus w wywiadzie dla CBBC Newsround powiedział, że "Komnata tajemnic" utrzymana jest w mroczniejszym klimacie niż pierwsza część.

Według niego lepiej zagrali również młodzi aktorzy, którzy zdążyli się dobrze poznać na planie pierwszego filmu. Podczas realizacji "Komnaty tajemnic" byli więc bardziej rozluźnieni.

Opowiedział, że zaraz po ukończeniu realizacji części drugiej zorganizowano pokaz dla 250 dzieci w wieku od 7 do 13 lat. - Po seansie zapytaliśmy, czy film był zbyt przerażający. Żadne dziecko nie podniosło ręki. O to samo zapytaliśmy rodziców, i żaden z nich też nie zgłosił zastrzeżeń. Wtedy padło pytanie, czy film był ekscytujący? I wtedy w górę poszły wszystkie dłonie - opowiadał reżyser. - Mojej pięcioletniej córeczce "Komnata tajemnic" też bardzo przypadła do gustu.

Niestety Amerykanin Chris Columbus, reżyser dwóch pierwszych ekranizacji powieści, nie będzie kręcił trzeciej części: "Harry Potter i więzień Azkabanu". Producenci zdecydowali się na Meksykanina Alfonsa Cuarona, który ma odświeżyć widzenie powieści J.K. Rowling. Zdjęcia rozpoczną się na początku lutego w Szkocji.

Zarobki i przeciwnicy

Mimo tak ogromnego sukcesu, odtwórcom głównych ról producenci nie płacą najlepiej. Z tego powodu w drugiej części nie pojawiła się 52-letnia Zoe Wanamaker, czyli profesor Hooch. Za udział otrzymała jedynie 56 tysięcy dolarów. Aktorka nazwała wytwórnię Warner Bros "niebywałymi skąpcami", a swoje honorarium "śmiesznie małym".

Jednak nie doczekała się większej gaży. Rzeczniczka wytwórni Warner Bros, tak skomentowała jej żądania: - W filmie "Harry Potter i kamień filozoficzny" postać kreowana przez Zoe Wanamaker uczyła adeptów trudnej sztuki magicznej latania na miotłach. Uczniowie byli pojętni i opanowali tę sztukę. Pani Hooch nie musi się już więcej męczyć.

Odtwórca głównej roli Daniel Radcliffe został potraktowany finansowo nie lepiej. Za pierwszą część miał otrzymać 110 tysięcy dolarów, a przy drugiej 180. Jednak po proteście brytyjskiego związku aktorów, Warner Bros obiecało, że łącznie otrzyma trzy miliony dolarów.

Od początku wydania pierwszego tomu pojawiają się zarzuty, że książka szerzy okultyzm i czarną magię. Jedna z amerykańskich szkół prowadzonych przez siostry zakonne zakazała swoim uczniom czytania przygód i oglądania filmu o Harrym, bo przedstawione tam moce są większe niż Bóg.

Zaś członkowie kościoła Zgromadzenie Zbiorów Bożych w Pittsburghu spalili niedawno płyty z muzyką zespołów Pearl Jam i Black Sabbath, filmy Disneya "Harkules" i "Pinokio" oraz książki o Potterze.

Wielebny George Bender ogłosił, że książki o Harrym Potterze promują czary i paranormalne zachowania, skierowane przeciwko Bogu.

Zaniepokojeni są też norwescy ekolodzy. - Populacja białych śnieżnych sów będąca pod ochroną jest zagrożona - alarmują. W książce Harry'emu towarzyszy biała sowa Hedwiga. W czarodziejskim świecie sowy służą do przenoszenia poczty. - Tysiące ludzi dzwonią do nas z pytaniem, w jaki sposób można wejść w posiadanie sowy podobnej do Hedwigi - skarżyła się w norweskiej telewizji Janne Sollie, dyrektor tamtejszego Komitetu Zarządzania Zasobami Naturalnymi.

Ekolodzy mają się czego bać - po kolejnej sfilmowanej części popyt na sowy pewnie znowu wzrośnie. Podobnie jak po wydaniu kolejnej książki. Miała się ukazać w połowie roku, ale się nie ukazała, przeszkodziło szczęście małżeńskie i ciąża pisarki. Podobno J.K. Rowling zakończyła już pracę nad piątą częścią przygód. Ma się ona pojawić w sprzedaży w Wielkiej Brytanii za jakieś pięć miesięcy. I ma być jeszcze dłuższa niż poprzednia. Czekamy! Podobnie jak na film.

I jeszcze uwaga dla wiernych Potterowców. Nie wychodźcie z kina przed napisami końcowymi, bowiem reżyser przygotował coś na deser, i nie będą to fasolki wszystkich smaków.

Bolga © 2005. All rights reserved.