Powrót do strony "Artykuły"
Rozmiar: 5350 bajtów

Przedstawiamy Wam artykuł pt: "Harry Potter znów czaruje" napisany przez Carlę Power i Devina Gordona, który ukazał się w tygodniku Newsweek Polska, w numerze 31/03.

Rozmiar: 107 bajtów

Zdjęcia do trzeciej części przygód Harry'ego Pottera przekroczyły półmetek. "Newsweek" odwiedził plan filmu i sprawdził, jakie niespodzianki spotkają nas na premierze w roku 2004.

Pomiędzy ujęciami we Wrzeszczącej Chacie - owianym złą sławą domku na obrzeżach wioski czarodziejów Hogsmeade - aktor Daniel Radcliffe bawi się swoją czarodziejską różdżką. 14-letni odtwórca roli małego czarodzieja koncentruje się przed wyjątkową sceną: już za chwilę jako Harry Potter stanie oko w oko z najbardziej tajemniczym spośród dorosłych bohaterów filmu, Syriuszem Blackiem. Za moment wypowie słowa, na dźwięk których każdego fana sagi o Potterze przeszywa dreszcz: "To ty zdradziłeś moich rodziców! To przez ciebie zginęli!". Ale na razie, podczas przerwy w zdjęciach, Radcliffe wymachuje różdżką fachowo i pewnie, niczym perkusista. Wszystko wskazuje na to, że to perkusyjna uwertura przed premierą kolejnego hollywoodzkiego superkoncertu.
Każdy aktor inaczej trenuje do roli. Aby przygotować się do odegrania postaci starszego, śmielszego Harry'ego w "Harrym Potterze i więźniu Azkabanu", Radcliffe słucha muzyki Sex Pistols (zespół rozpadł się 11 lat przed urodzinami chłopca) i nowych, alternatywnych grup, takich jak Strokes czy Dandy Warhols. Ogląda też filmy Francoisa Truffauta ("400 batów") i Vittorio De Siki ("Złodzieje rowerów"), by zrozumieć "poczucie beznadziei", jakiego doświadcza Harry.
A wszystko dlatego, że "Więzień Azkabanu" będzie traktował o dojrzewaniu. - W tej części dochodzą do głosu wszystkie te cudowne, cudowne hormony - mówi Emma Watson, która gra w filmie rolę koleżanki Harry'ego, czarodziejki Hermiony Granger. A precyzyjniej? - W tym filmie będzie mnóstwo seksu - twierdzi Alfonso Cuarón, meksykański reżyser, który przejął pałeczkę po Amerykaninie Chrisie Columbusie. - I dużo, dużo nagości - dodaje. Spokojnie, to tylko żarty. Ale Cuarón podkreśla, że jego nastoletni aktorzy dojrzewają, podobnie jak bohaterowie filmu, i w powietrzu coś wisi. - Wystarczy tego nie psuć - mówi. - Nie trzeba ich do niczego zachęcać, wystarczy się nie wtrącać.
Fakt, nie tylko na planie jest gorąco: 13-letnia Emma Watson na drzwiach swojej garderoby powiesiła tabliczkę z napisem: "Uwaga: laska".
Zapowiada się ciekawie. Pierwsze dwa filmy z serii o Potterze - "Kamień filozoficzny" i "Komnata tajemnic" - wyreżyserowane przez Chrisa Columbusa ("Kevin sam w domu" z roku 1990) były produkcjami w stylu kina familijnego. Rozczarowały wprawdzie część krytyków, ale każda z nich przyniosła na całym świecie niemal 1 mld dolarów wpływów. Trzecia część sagi, mroczniejsza od poprzednich, nie mogła być nakręcona w tej samej konwencji. Przyszedł zatem czas na powierzenie reżyserii awanturnikowi takiemu jak Cuarón - gorący Meksykanin, który w zeszłym roku dostał nominację do Oscara za śmiały film o nastolatkach i seksie, zatytułowany "I twoją matkę też".
Opowieść o erotycznych przygodach meksykańskich nastolatków nie wygląda na pozór jak dobra rekomendacja do reżyserii filmu o Harrym Potterze, ale wytwórnia Warner Brothers jest pewna swego wyboru. - Alfonso doskonale rozumie niuanse życia nastolatków - mówi producent David Heyman. - Jego autorski film opowiadał o ostatnich chwilach dojrzewania, a "Więzień Azkabanu" traktuje przecież o pierwszych jego momentach.
Dodajmy gwoli ścisłości, że Cuarón wykazał się już na niwie dziecięcej, wspaniale reżyserując adaptację klasycznej powieści dla dzieci, zatytułowaną "Mała księżniczka" (1995). Film ma do dziś ogromną rzeszę fanów, a wśród nich jedną szczególnie wpływową fankę - niejaką J.K. Rowling, autorkę książek o Potterze. Kudłaty Cuarón, nowy dyktator na planie Pottera, kręconego w wiejskich okolicach angielskiego Hertfodshire, w niczym nie przypomina Columbusa - Amerykanina w każdym calu. Nie chodzi nawet o muzykę mariachi ryczącą z głośników podczas imprezy z okazji osiągnięcia półmetka zdjęć. - Alfonso jest znacznie bardziej elastyczny, niż Chris był kiedykolwiek - wyjaśnia Emma Watson. - On naprawdę wyznaje pogląd, że kręcenie filmu powinno być płynne i naturalne. Podczas ujęć można u niego nawet jeść jabłko!