Powrót do strony "Wszystko o V tomie".

Fragment V tomu

Oto fragment V tomu, który ukazał się w sieci w formie audio, czytany przez Jimiego Dale'a. Oczywiście nie jest on autoryzowany przez JK Rowling, a więc nie wiemy czy jest prawdziwy. Mimo to, sądzimy, że Was zainteresuje i skłoni do przesłania nam różnych interpretacji, na które będziemy czekać. Nagranie trwa 1 minutę i 45 sekund. Przedstawiamy Wam oryginał i nasze tłumaczenie. Nie odpowiadamy za jego wierny przekład, ponieważ trudno jest tłumaczyć tekst wyrwany z kontekstu. Możemy się tylko domyślać o co chodzi.

Rozmiar: 14310 bajtów

Nasze tłumaczenie:

Harry z każdym krokiem schodził coraz niżej. Co u licha robią w domu, który wyglądał jakby należał do jakiegoś najciemniejszego czarownika?
- "Pani Weasley, co...?"
- "Ron i Hermiona wytłumaczą Ci wszystko, mój drogi. Naprawdę muszę pędzić!". Pani Weasley szepnęła z roztargnieniem - "Tam!". Dotarli na drugi podest.
- "Przez drzwi na prawo, zawołam Cię jak będzie po wszystkim" - i szybko zeszła na dół po schodach.
Harry przeszedł odrapany podest, przekręcił gałkę w drzwiach, która miała kształt podobny do głowy węża i otworzył drzwi. Ujrzał w przelocie ciemny wysoki sufit w pokoju z podwójnym łózkiem, a potem był głośny świergocący dźwięk, następujący po jeszcze głośniejszym pisku. Wizja Harry'ego została całkowicie przysłonięta przez wielką ilość bardzo gęstych włosów.
Hermiona rzuciła się na niego i ścisnęła tak mocno, że o mało go nie udusiła, podczas kiedy chuda sowa Rona - Pigwidgeon (czyżby chodziło o Świstoświnkę - nasz przypisek), zerwała się podekscytowana i zaczęła się kręcić nad ich głowami.
- "Harry! Ron! On jest tutaj! Harry tu jest! Nie słyszeliśmy kiedy przyszedłeś! Oh, jak się masz? Czy wszystko w porządku? Czy jesteś na nas wściekły? Założę się, że tak! Wiem, że nasze listy były nieprzydatne, ale nie mogliśmy Ci nic powiedzieć. Dumbledore kazał nam przysiąc, że tego nie zrobimy. Oh, mamy Ci tak wiele do powiedzenia, i Ty nam też, Dementorzy! Kiedy usłyszeliśmy i że ministerstwo słyszało, to jest skandaliczne! Odszukałam to wszystko! Oni nie mogą Cię wyrzucić. Po prostu nie mogą! To jest zapisane w Dekrecie o Ograniczeniu Używania Czarów przez Niepełnoletnich Czarodziejów i dotyczy stosowania magii w sytuacjach zagrażających życiu..."
- "Pozwól mu odetchnąć, Hermiono!" - powiedział Ron uśmiechając się i zamykając drzwi za Harrym.
Wydawało się, że urósł o kilka cali przez te kilka miesięcy kiedy się nie widzieli. A to dawało wrażenie, że jest wyższy i wszystko na nim wisi bardziej, niż przedtem. Chociaż długi nos, jasne czerwone włosy i piegi były takie same.

Tekst oryginalny:

Harry's bewilderment deepened with every step he took. What on earth were they doing in a house that looked as though it belonged to the darkest of wizards?
- "Mrs. Weasley, what...?"
- "Ron and Hermione will explain everything, dear. I've really got to dash," Mrs. Weasley whispered distractedly.
- "There!" They had reached the second landing. "You're the door on the right. I'll call you when it's over."
And she hurried off downstairs again.
Harry crossed the dingy landing, turned the bedroom doorknob, which was shaped like a serpent's head, and opened the door.
He caught a brief glimpse of a gloomy, high-ceilinged, twin-bedded room, then there was a loud twittering noise, followed by an even louder shriek, and his vision was completely obscured by a large quantity of very bushy hair. Hermione had thrown herself onto him in a hug that nearly knocked him flat, while Ron's tiny owl, Pigwidgeon, zoomed excitedly round and round their heads.
- "Harry! Ron, he's here! Harry's here! We didn't hear you arrive! Oh, how are you? Are you all right? Have you been furious with us? I bet you have. I know our letters were useless but we couldn't tell you anything. Dumbledore made us swear we wouldn't! Oh, we've got so much to tell you, and you've got to tell us! The dementors! When we heard, and that Ministry hearing, it's just outrageous! I've looked it all up! They can't expell you! They just can't! There's a provision in the Decree for the Restriction of Underage Sorcery for the use of magic in life-threatening situations!"
- "Let him breathe, Hermione," said Ron, grinning, closing the door behind Harry.
He seemed to have grown several more inches during their month apart, making him taller and more gangly looking than ever, though the long nose, bright-red hair and freckles were the same.